LEGO® Friends – sezon 3, odc. 16 Lekarstwo dla konia

Yuri Borzakovsky: Zawsze lubiłem biegać i wygrywać

Finisz na 800 m, Igrzyska Olimpijskie w Atenach, mam 12 lat i oglądam program w telewizji. Stał się wtedy legendą i pozostaje nią do dziś. Pozostawiając wiele rekordów i podium honoru, nie zapadł w zapomnienie i nie wycofał się w cienie, ale nadal rozwijał się w kierunku, bez którego nie wyobraża sobie już życia. Dziś jest nie tylko mistrzem olimpijskim, ale także głównym trenerem reprezentacji Rosji w lekkoatletyce - Yuri Borzakovsky.

Nie tak dawno mieliśmy okazję się z nim spotkać i porozmawiać o bieganiu amatorskim i zawodowym, podcast na treningi biegowe wspólnie z Nike + Run Club, o rozwoju lekkoatletyki w naszym kraju io marzeniu, które z pewnością musi zostać przekształcone w cel, aby się spełniło.

- Dlaczego ludzie wybierają bieganie?
- Moim zdaniem bieganie w zasadzie w ostatnim czasie staje się coraz bardziej popularne. Modne jest być na czasie, brać udział w wyścigach, biegać rano. W ostatnich latach skokowo doganiamy Europę w rozwijaniu kierunku biegowego. Dzieje się tak prawdopodobnie dlatego, że ludzie zmienili mentalność i podejście do sportu. To jest dobra wiadomość. Niemal we wszystkim jest zdrowy styl życia: każdy stara się być szczupły i piękny.

- Czy są jakieś nawyki Europejczyków związane z bieganiem, które są od nas dalekie?
- Prawdopodobnie chodzi bardziej o publiczność ... Niedawno odbył się maraton londyński, wszyscy go oglądali, było wielu widzów, nawet królowa wyszła ( uśmiechy ). To ogromne wsparcie dla tych, którzy uciekli. Myślę, że wkrótce zrozumiemy, jak ważni są widzowie z daleka.

- Jak zaczęła się Twoja historia biegania?
- Moja historia zaczęła się dziwnie. Zacząłem biegać, gdy miałem 10 lat, kiedy przyjechałem na studia w sekcji sambo. Była to dwupiętrowa szkoła sportowa dla dzieci i młodzieży. Na drugim piętrze znajduje się sekcja sambo, na pierwszej dwie sale: tenisowa i lekkoatletyczna. Uczyłem się na drugim piętrze i widziałem facetów na pierwszym, grających w piłkę nożną. Myślałem, że to sekcja piłki nożnej. Uwielbiam piłkę nożną, a wszyscy faceci byli przyjaciółmi z sąsiednich domów i podwórek. Więc zdecydowałem się tam zarejestrować. Nasz trening przebiegał tak: biegliśmy przez ok. 5-10 km krzyżem, potem uprawialiśmy gimnastykę i stretching, a potem graliśmy. Działo się to każdego dnia i uważam, że słuszne jest, aby dziecko realizowało się w sporcie na najwyższym poziomie poprzez uprawianie sportu. Kilka tygodni później odbyły się zawody biegowe. Dla mnie to było zaskakujące: jak to w końcu jest, że jesteśmy piłkarzami? Przebiegłem 600 metrów i zająłem drugie miejsce. Lubiłem biegać i lubiłem wygrywać ( uśmiechy ). Potem zacząłem bardziej celowo biegać. W wieku około 16 lat po raz pierwszy wygrałem mistrzostwa Rosji, a potem zdecydowałem, że będę biegał zawodowo.

- Czy myślałeś wtedy o igrzyskach olimpijskich?
- To był rok 1997, lato. Wtedy było jeszczeThe Golden League (obecnie Diamond League) Oglądałem Wilsona Kipketera w telewizji z otwartymi ustami i pobił rekord świata w tym roku. To był mój idol na 800 metrów. Potem postawiłem sobie za cel zostać pierwszym na olimpiadzie. Prowadziłem dziennik treningowy i tam narysowałem trzyosobowe podium olimpijskie. Kiedy narysowałem piedestał, postawiłem się na pierwszym miejscu, drugim po Wilsonie i trzecim po Niemcu Nilsona, który ostatecznie został także mistrzem olimpijskim w 2000 roku. W 2004 roku ten rysunek został praktycznie zrealizowany. Ja stałem się pierwszy, Wilson stał się jednak trzecim, a zamiast Schumanna pojawił się południowoafrykański Mulaudzi. Wtedy spełniło się moje marzenie, które narysowałem siedem lat temu. W szkole sportowej cały czas nazywałam się Jurka Etiopczyk. Byłem obrażony, bardziej lubiłem Kenijczyków ( śmiech ). W rzeczywistości jest o czym pamiętać. Stopniowo zacząłem uprawiać sporty profesjonalne.

- Więc wszystko się zaczęło z marzeniem?
- Moje marzenia stały się stopniowo moimi celami. Przez całą karierę sportową stawiałem sobie pewien cel i dopóki go nie osiągnąłem, nie przestawałem. Jako sportowiec osiągnąłem wszystkie cele, które sobie wyznaczyłem.

- Gdzie zacząć biegać w bardziej świadomym wieku?
- Myślę, że muszę zacząć od chodzenia ... Na początek przejdź kilka kilometrów, od 5 do 10. Następnie stopniowo zacznij biegać, aby nie uszkodzić więzadeł. Jeśli zaczniesz biegać z nadwagą, będzie to pełne problemów. Jeśli zaczniesz chodzić, będzie dobrze, organizm zacznie się do tego przyzwyczajać. Jeśli waga lub przygotowanie pozwala komuś natychmiast biec, to znowu nie radzę dużo biegać, na start ok 2-3 km. Możesz także łączyć bieganie i chodzenie, stopniowo zwiększając tempo i objętość. Ale najważniejsze jest to, żeby wszystko to sprawiało przyjemność, a nie ciężarem, bo to bieg amatorski, trzeba go przede wszystkim kochać ( uśmiechy ).

- Czy uważasz, że moment współzawodnictwa może zmotywować osobę do rozpoczęcia ćwiczeń i na ile?
- Oczywiście chwila rywalizacji jest bardzo przydatna dla każdego. Zarówno dla amatora, jak i dla każdego sportowca. Jest oczywiście minus, ale myślę, że nie dotknie to amatorów, chodzi bardziej o profesjonalistów. Ktoś na treningu biegnie określone odcinki z określoną prędkością, ale na zawodach nie może z powodu presji psychologicznej. Amatorzy nie mają takich prędkości i takiego ładunku odpowiedzialności, więc osobiście nie widziałem jeszcze ani jednego negatywnego wyniku u sportowca-amatora, który na treningach biegał szybciej niż na zawodach. Wynika to z adrenaliny i atmosfery.

- Mogę powiedzieć że bieganie amatorskie jest dla ciebie wyzwaniem?
- Udział w takich startach to rywalizacja z samym sobą i jeśli tak powiem, uhto rodzaj motywacji do złapania silniejszego przeciwnika podczas biegu na odległość. Jeśli jest to proces treningowy, to z reguły trenujesz sam lub z przyjaciółmi i zwykle masz mniej więcej równy poziom treningu. A na wyścigu zbiera się 10, 20 tysięcy osób, przed Tobą biegnie najsilniejszy z najsilniejszych, przez to pojawia się dodatkowa motywacja.

- Postawa psychologiczna jest bardzo ważna zarówno dla zawodowców, jak i amatorów. Jak dostroić się na poważny dystans?
- Musisz zawsze celowo realizować swój plan. Jeśli dana osoba jest nastawiona na maraton, musi zrozumieć, że jest na to gotowy. Nie bój się tego w żaden sposób, idź na start, wiedząc, że wykonasz swoją pracę tak łatwo i prosto, jak możesz iść do sklepu po chleb. Oczywiście oprócz tego musisz odpowiednio rozłożyć swoje siły, a można to zrobić tylko poprzez dobrze zorganizowany proces szkoleniowy. Amatorom jest pod tym względem łatwiej, dla profesjonalistów jest inaczej: ktoś się zaaklimatyzował, ktoś wpada do dziury. Już pracują na ubrania.

Jeśli chodzi o amatorów, pierwszą rzeczą do zrobienia jest dobra zabawa. Tak, bieganie maratonu to swego rodzaju sensacja, ale myślę, że po przekroczeniu linii mety dostaniesz maksimum przyjemności.

- Co sądzisz o tym, że ludzie biegają ze słuchawkami?
- Pierwszy powód, dla którego ludzie biegają ze słuchawkami, to rozpraszanie, z jednej strony nie słyszysz swojego oddechu, nie wiesz, jak ciężko oddychasz, czujesz się nieswojo kontrolując puls. Dlatego jest to dwojakie. Jeśli kontrolujesz puls i oddech i jednocześnie potrafisz słuchać muzyki, to jedno nie przeszkadza drugiemu. Ale zawodowi sportowcy nigdy nie używają słuchawek. Może tylko podczas rozgrzewki. Kiedyś nie używałem ich nawet podczas rozgrzewek, może tylko podczas biegów przełajowych. Ale muzyka mnie ożywiła, a nie podnieciła.

- Co sądzisz o bieganiu w terenie? W jakim stopniu biegi górskie pomagają przygotować się do drogi?
- Wielu sportowców, którzy przestawiają się z biegów terenowych na autostradę, odczuwa ulgę ( uśmiechy ). Po prostu łatwiej jest jeździć po autostradzie: nie ma zjeżdżalni i dużo łatwiej jest zmienić pas. Mam przyjaciela, którego zaraziłem biegiem. Najpierw było 10 km, 20 km, potem maraton, potem 70 km, 110 km gdzieś w lesie. On też z tego powodu cierpi, po prostu łatwo jest mu przejść z jednej powierzchni na drugą. Dla takich ludzi nie ma przeszkód, na odległość iz ulubionymi przeszkodami. Powinieneś do tego dążyć, najważniejsze jest robienie wszystkiego stopniowo.

- Co może pomóc ci prawidłowo oddychać?
- Radziłbym biegać na pulsie. Każdy ma swoje, moje maksimum to 180 uderzeń na minutę, ktoś ma 220. Musisz biec do progu, jeśli wykonujesz jakąś pracę, ale w żadnym wypadku nie przekroczysz progu metabolizmu beztlenowego (ANM), to będzie wygodnie. ANSP jest przekraczane tylko wtedy, gdylepiej, jeśli wykonujesz jakiś trening rozwojowy. Z reguły amatorzy pytają trenerów lub wyszukują programy treningowe w Internecie, na przykład w aplikacji NRC - Nike + Running Club. Niedawno pojawił się podcast z moimi treningami. Musisz wszystko robić zgodnie z planem, ale skup się na swojej indywidualnej szybkości.

- Czego nie można zaniedbać podczas treningu biegowego?
- Zarówno amatorzy, jak i profesjonaliści muszą dobrze się rozgrzać przed treningiem. Rozciągnij stawy, aby się rozgrzać, lepiej stać 5-10 minut, skręcić kolana, więzadła, stopy, ręce, nogi. I odpowiednio, kiedy już przebiegłeś krzyż, to pod koniec treningu musisz zrobić dobry zaczep. Ponieważ rozciąganie rozluźnia mięśnie po biegu. Musisz ostrożnie się rozciągać. Jeśli trening był normalny, mięśnie bardzo łatwo się rozciągają, jeśli jest intensywny, musisz uważać, ponieważ mięśnie są napięte. Przed i po bieganiu zdecydowanie musisz zrobić rozciąganie, wtedy będzie znacznie mniej kontuzji. ​​

- Co jeszcze radziłbyś biegaczom włączyć do treningu?
- Tak naprawdę joga jest bardzo dobra, jest to również rodzaj rozciągnięcia. Każdy, kto kocha jogę, może włączyć ją do procesu treningowego. Ponadto możesz dołączyć niektóre gry: koszykówkę, siatkówkę. Ale w granicach rozsądku, aby nie było to traumatyczne. Na przykład łączę bieganie z piłką nożną. Lubię grać w piłkę nożną, uczestniczę w różnych amatorskich turniejach. Czasami w piątek biegam na biegówkach, aw sobotę mam turniej. W minioną sobotę też miałem turniej, ale czułem, że nie dałem z siebie wszystkiego w praktyce, więc wróciłem do domu, przebrałem się i przebiegłem kolejne 10 km. To normalne. Jeśli bieganie jest już trudne, możesz przejść na coś innego, na aktywność fizyczną. Możesz biegać i robić GPP. Tutaj musisz nabrać formy zmieniając się.

- Jakie błędy mogą popełnić ludzie przy wyborze sprzętu?
- Radzę biegać w specjalistycznych butach, które są potrzebne do biegania długie dystanse. Całe życie jestem w Nike Pegasus, ale ostatnio testowałem najnowszą Nike React. Moim zdaniem jest idealny dla tych, którzy chcą zacząć biegać. Miękka pianka, dobre uderzenia - dokładnie to, czego potrzebujesz. Ale oczywiście każdy ma swoje własne, skupiające się na swoich indywidualnych cechach.

- A co ze sprzętem?
- Musisz skupić się na temperaturze powietrza, na tej podstawie wybrać formę, w jakiej będziesz biegać i zrozumieć, z jaką intensywnością biegasz. Jeśli to krzyż, możesz założyć zwykłą wiatrówkę, legginsy i koszulkę. Jeśli biegasz intensywnie, to musisz ubrać się lżej, ale jednocześnie rozumieć, że biegając do mety powinieneś ubrać się w suche i ciepłe ubranie.

- Jak nie jeść przed startem?
- Właściwie nie musisz dużo się napychać przed bieganiem, gdzieś w 2-3 godzinynie warto jeść, ponieważ trawienie zajmie dużo czasu. Nie musisz jeść mięsa, ale potrzebujesz czegoś lekkiego. Jeśli są ważne zawody, lepiej całkowicie usunąć mięso z diety w ciągu trzech dni i przejść na węglowodany, ponieważ dadzą więcej energii. Radzę jeść jak najwięcej rano, w porze obiadowej najlepiej oczywiście, jest mniej smażonych. Lekka kolacja i zakończenie dnia kefirem.

- A jak zregenerować się na mecie?
- Najlepszą regeneracją jest sen. Również różne napoje, multiwitaminy. Każdy organizm jest indywidualny. Ale najlepszy jest sen i zabiegi regeneracyjne w postaci kąpieli lub sauny. Kąpiel bardzo dobrze się regeneruje.

- Czy śledzisz zawody?
- Tak, oczywiście. W szczególności oglądałem maraton londyński, byłem bardzo zainteresowany bieganiem Mo Farah, był trzeci. Oczywiście w końcu było mu ciężko. Śledzę jego przygotowania na Instagramie. Jest kompetentnym sportowcem, lubię jego taktykę przygotowania do startów. Musimy wziąć od niego przykład. Jest profesjonalistą w swojej dziedzinie i świetnym przykładem. Chodzę nawet na inne zawody, ostatnio organizowaliśmy zawody w szkole sportowej, w której się wychowałem. Są bardzo młodzi chłopcy. Staramy się ożywić i wspierać młodzieżowe sporty. Mogę wziąć udział w każdym konkursie, więc zawsze go witam. Staram się uczestniczyć w wielu imprezach sportowych, mimo że pracowitość jest kolosalna. Staram się nikomu nie odmawiać, a tym, którym odmawiam, niech mnie zrozumieją, bo nadal mam swoją pracę.

- Co dla ciebie znaczy bieganie?
- Bieganie to moje życie, moja przyjemność, mój narkotyk w dobrym tego słowa znaczeniu. Jest ze mną zawsze, gdziekolwiek jestem, od dzieciństwa i będzie ze mną do końca moich dni. Czemu? Ponieważ uwielbiam biegać, to wszystko dla mnie.

Yuri Borzakovsky: Zawsze lubiłem biegać i wygrywać

Jurij Borzakowski

Suspense: Dead Ernest / Last Letter of Doctor Bronson / The Great Horrell

Poprzedni post Ściśle według statusu: jakie są etykiety wyścigów drogowych i dlaczego są potrzebne?
Następny post Irina Sashina: Chcę, żeby moje dzieci wiedziały, że są najlepsze!