PRZEZ ŻOŁĄDEK DO ZDROWIA odc. 3- seria metamorfoz zdrowotnych.https://dozdrowia.com.pl/

Pić czy nie pić: czy sport i złe nawyki są zgodne?

Dla wielu zwykłych ludzi bycie sportowcem oznacza nie picie, nie palenie, przestrzeganie diety, sen, plan treningowy, bo bez restrykcyjnych ograniczeń nie można osiągnąć wysokich wyników. Ale coraz bardziej znane marki piwa stają się sponsorami wyścigów i maratonów. Zwolennicy zdrowego stylu życia są głośno oburzeni, że to łamie wszelkie schematy, a przede wszystkim psuje zdrowie sportowców i czyni ich alkoholikami. Ale może nie jest tak źle?

Co jest nie tak z alkoholem i jak wpływa na nasz organizm?

Kiedy spożywasz napoje alkoholowe 20% tego, co jest pijane w organizmie, jest wchłaniane przez żołądek, a 80% trafia do jelita cienkiego. Jeśli pijesz na pełny żołądek, jedzenie w środku wchłonie alkohol i nie upijesz się tak szybko. Kiedy alkohol dostaje się do krwiobiegu, jest filtrowany przez wątrobę, która jest głównym narządem atakowanym.

W podręcznikach z biochemii można znaleźć przybliżony wzór na obliczenie, ile alkoholu może przetworzyć wątroba:
Powiedzmy, że mężczyzna ważący 80 kg po treningu pił 0,5 piwa o mocy 5%:
Oblicz zawartość czystego alkohol w tym piwie: 500 ml * 0,05 = 25 ml
Stężenie we krwi podajemy w gramach, a więc ilość ml mnożymy przez gęstość alkoholu (0,79 g / ml): 25 ml * 0,79 g / ml = 20g
W zależności od tego, czy osoba pije na pusty żołądek, czy na pełny, traci się odpowiednio 10% lub 30% alkoholu. Najprawdopodobniej żołądek po treningu nie będzie pełny, więc od 20 g czystego alkoholu odejmij 10%: 20g - (20g / 100 * 10) = 18g
Przeciętnie na osobę składa się 70% płynu - jego masę znajdujemy: 80 kg * 0,7 = 56 kg
Otrzymujemy stężenie alkoholu w ppm: 18g / 56000 g * 1000 ‰ = 0,32 ppm.

Maksymalne stężenie alkoholu we krwi występuje w ciągu 60-90 minut. Prawdopodobieństwo zgonu wynosi od 3,5 ppm, co odpowiada w przybliżeniu 660 ml 40% wódki lub 2,1 litra 12% wina lub 5 litrów 5% piwa wypitego w krótkim czasie bez przekąski. Teoretyczny limit dla etanolu dla zdrowej osoby przy dziennym spożyciu wynosi 60 g dla mężczyzn i 50 g dla kobiet (ze względu na różnice w metabolizmie między płciami). Nadmierne spożycie alkoholu powoduje choroby wątroby - zwyrodnienie tłuszczowe. Najczęściej jest to proces odwracalny, wystarczy ograniczyć spożycie alkoholu do minimum lub wręcz całkowicie go zrezygnować. Jeśli zaczniesz problem, to kolejnym etapem będzie marskość wątroby, która nie jest już leczona.

Badacze z Instytutu Medycznego w Tiumeń odkryli, że zdolność do pracy znacznie spada po trzech godzinach od wypicia alkoholu, ale nawet po usunięciu alkoholu z organizmu aktywność pozostaje obniżona w ciągu 45 godzin.

Każda osoba otrzymuje określoną dawkę maksymalną, która zależy od płci, wieku, wagi, kondycji fizycznej. Kiedy przechodzimy przez etapy pijaństwaenia, od łagodnej euforii do zmętnienia świadomości, wątroba aktywnie przetwarza alkohol. Enzym dehydrogenaza alkoholowa utlenia alkohol do aldehydu octowego, który jest trujący i powoduje największe szkody dla organizmu. Aldehyd jest toksyczny i ma swoje własne maksymalne dopuszczalne stężenie, po jego przekroczeniu rozpoczyna się ciężkie zatrucie, aż do śmierci włącznie. Jeśli wątroba nie radzi sobie z produkcją enzymu, organizm w naturalny sposób zaczyna redukować zatrucie (osoba jest chora). Nawiasem mówiąc, zapach oparów, który pojawia się po 5-7 godzinach, to dokładnie zapach powstałego aldehydu octowego. Ponadto aldehyd jest utleniany przez enzym dehydrogenazę aledehydową i przekształcany w kwas, a następnie w sole. Są metabolizowane przez mięśnie i serce i wydalane z moczem i potem - Daniil Achiadorme , pracownik laboratorium chemii węglowodanów nr 21 Instytutu Chemii Organicznej. N. D. Zelinsky z Rosyjskiej Akademii Nauk, specjalizacja: chemia związków naturalnych.

Zaplątany język, pomieszanie myśli, słaba koordynacja, a czasem utrata pamięci następnego ranka - to wszystko po jednym wesołym wieczorze. Regularne picie alkoholu negatywnie wpływa nie tylko na wątrobę, ale także na funkcjonowanie układu sercowo-naczyniowego, przewodu pokarmowego, nerek, gruczołów dokrewnych, mięśni, skóry, układu odpornościowego i mózgu.

Z alkoholu przytyć

Co więcej, nie jest mitem, że można przytyć z alkoholu: 1 g alkoholu etylowego to 7 kalorii. Wydaje się, że biegaczom nie grozi nadwaga, bo średnio na kilometr spalanych jest 100 kalorii. Ale regeneracja alkoholem nie jest dobrym pomysłem: pomimo kalorii zawartość białek, tłuszczów i węglowodanów jest znikoma, więc organizm nie otrzyma odpowiedniego nasycenia, jak z pożywienia i innych napojów.

Poza tym, picie np. Piwa jest negatywne wpływa na sylwetkę, zwłaszcza mężczyznę. Zawiera fitoestrogeny - żeński hormon płciowy pochodzenia roślinnego. Jeśli pijesz za dużo piwa, fitoestrogen ilościowo przekroczy zawartość męskiego hormonu płciowego, testosteronu, co podkreśla męskość, sprawia, że ​​mężczyźni mają szerokie ramiona i są silni, a sam w sobie jest silnym spalaczem tłuszczu. Wpływ piwa na mężczyzn po 40 roku życia jest szczególnie zauważalny, gdy testosteron nie jest tak aktywnie wytwarzany, a waga szybko przybiera, także typu żeńskiego (w talii i klatce piersiowej).

Jaki jest pożytek?

  • Aby zachować podstawowe funkcje organizmu, osoba musi otrzymywać wystarczającą ilość witamin, minerałów i pierwiastków śladowych. Nie zawsze jest możliwe znalezienie odpowiedniej ilości składników odżywczych w pożywieniu, ponadto mogą one nie zostać w pełni przyswojone. Np. Silikon, który odpowiada za wytrzymałość kości, zwalcza zmarszczki i obniża ciśnienie krwi, organizm potrzebuje 25-45 mg dziennie, ale nie więcej niż 4% krzemu jest wchłaniane z produktów. Naukowcy z University of California (USA) udowodnili, że piwo jest jednym z najtańszych naturalnych źródeł krzemu. Trzy walkiAle każdego piwa może zaspokoić dzienne zapotrzebowanie, ale zawiera najwięcej krzemu. Oprócz krzemu piwo jest bogate w inne pierwiastki śladowe - cynk, żelazo, miedź, selen, chrom, magnez oraz witaminy z grupy B - tiaminę, biotynę, kwas foliowy, ryboflawinę i inne.
  • Ale są też zalety innych napojów alkoholowych (jeśli nie są nadużywane). Zawarte w winie przeciwutleniacze obniżają zły cholesterol, a jednocześnie podnoszą poziom dobrego cholesterolu, zwalczają komórki rakowe, możliwość cukrzycy i depresji. 30 ml koniaku lub brandy ma takie samo działanie antyoksydacyjne jak dzienna dawka witaminy C. Tequila pomaga obniżyć poziom cukru we krwi. Chociaż niektóre rodzaje alkoholu są bogate w różnorodne przeciwutleniacze i mikroelementy, lekarze twierdzą, że zwykłe potrawy mogą być również korzystne bez uszkadzania organizmu.
  • Badania przeprowadzone przez specjalistów z Uniwersytetu w Gandawie (Belgia) wykazały, że piwo gorzkie ma działanie przeciwbólowe i przeciwzapalne, porównywalne z analginą czy ibuprofenem. Goryczka piwa zależy od ilości gorzkich kwasów chmielowych (izohumulonu) dodanych podczas warzenia i jest mierzona w międzynarodowych jednostkach goryczy (IBU). I łatwo uwierzyć w lecznicze właściwości chmielu, ponieważ jest on stosowany w medycynie w leczeniu dusznicy bolesnej, skurczów jelit, kamicy nerkowej, nerwic sercowo-naczyniowych, zapalenia skóry.
  • Grupa brytyjskich naukowców odkryła, że ​​osoby, które piją 3-6 szklanek piwa lub wina tygodniowo, są o 11% mniej narażone na zakażenie bakterią Helicobacter pylori niż osoby, które w ogóle nie piją. Bakteria ta jest niebezpieczna, ponieważ infekuje obszary żołądka i dwunastnicy, wiele przypadków wrzodów, zapalenia żołądka, zapalenia dwunastnicy, a nawet raka żołądka jest związanych z Helicobacter pylori.
  • Nefrolodzy z Katolickiego Uniwersytetu Najświętszego Serca (Włochy) badali wpływ różnych napojów na kamienie nerkowe. Według nich regularne spożywanie wina zmniejsza ryzyko kamicy o 31-33%, a jeśli pijesz piwo o 41%!
  • Próbowali także potwierdzić korzyści płynące ze spożywania alkoholu za pomocą statystyk. Od 40 lat holenderscy lekarze obserwują życie małego miasteczka, którego mieszkańcy byli zarówno absolutnymi abstynentami, jak i tymi, którzy lubią pić bez ograniczeń oraz grupie badanych, którzy spożywali nie więcej niż 20 g czystego alkoholu w dowolnym stężeniu dziennie. Z przeprowadzonych badań wynika, że ​​śmiertelność w grupie osób pijących umiarkowanie jest o 36% niższa niż w grupie, która w ogóle nie piła. Pijący wino żyli średnio 3,8 roku dłużej niż inni.
  • I oczywiście niewielka ilość alkoholu pomaga nawiązać kontakty społeczne, nawiązać przyjaźnie, dołączyć do grupy / klubu zainteresowań.

Czy sportowcy mogą pić?

Badania pokazują, że wiele napojów alkoholowychmają działanie moczopędne, to znaczy podczas oddawania moczu organizm traci więcej wody niż zwykle. Jednak dr James Betts z University of Bath (Wielka Brytania) twierdzi, że napoje o niskiej zawartości alkoholu, takie jak piwo 3,5%, mają łagodne działanie moczopędne, więc umiarkowana ilość piwa po wysiłku nie będzie szkodliwa. Niektórzy biegacze przysięgają, że mała dawka alkoholu w przeddzień wyścigu pomaga im biegać łatwiej.

Kilka lat temu profesor Manuel Garzon z Uniwersytetu w Granadzie przeprowadził eksperyment. Badani wykonywali ćwiczenia fizyczne, a aby przywrócić równowagę wodną po zajęciach sportowych, podawał połowę grupy wody, a pozostałym taką samą ilość piwa. Wynik: piwo działało trochę wydajniej niż woda.

Pić czy nie pić: czy sport i złe nawyki są zgodne?

Zdjęcie: istockphoto.com

Z jednej strony. Amerykańskie Kolegium Medycyny Sportowej wykazało, że alkohol zmniejsza wydolność sportowców i może również wpływać na termoregulację organizmu.
Profesor David Cameron-Smith z University of Auckland w Nowej Zelandii również sprzeciwia się używaniu alkohol przed ćwiczeniami. Ciało musi dłużej dostosowywać się do treningu, niż gdyby lekcja odbywała się z trzeźwą głową. Po pierwsze, zwiększa się obciążenie serca. Po drugie, organizm staje się bardziej podatny na kontuzje, gojenie spowalnia: alkohol rozszerza naczynia krwionośne, co nie zmniejsza, a wręcz przeciwnie, zwiększa obrzęk. Po trzecie, imprezowanie przed startem wpłynie negatywnie na sen, co obniży poziom glikogenu, który jest najważniejszym źródłem energii dla wytrzymałości. Ponadto osoby, które odpoczywają z napojem alkoholowym, uzupełniają glikogen dwa razy wolniej niż osoby niepijące.

Teoretycznie alkohol może być stosowany jako doping. Ale nie da siły, wręcz przeciwnie, zmniejszy reakcję, pogorszy koordynację i zrelaksuje się. Ze względu na to drugie, niektórzy sportowcy piją przed odpowiedzialnym wyścigiem, aby alkohol działał uspokajająco. Ale w ten sposób alkohol uszkadza centralny układ nerwowy i zaburza funkcjonowanie narządów.

Jako coach mam negatywny stosunek do alkoholu. Niewątpliwie to samo piwo zawiera kilka przydatnych składników, ale można je znaleźć również w zwykłych produktach - więc korzyści ewidentnie nie przeważają. Napoje alkoholowe utrudniają regenerację mięśni, co zajmuje czas, który w innym przypadku można by poświęcić na poprawę wydolności, a alkohol jest również diuretykiem, co oznacza, że ​​jeśli nie ma wystarczającej ilości płynów (co często jest wymagane po wysiłku), bilans wodny organizmu zostaną zakłócone, wzrośnie ryzyko odwodnienia. Nie warto aktywnie trenować z kacem - układ sercowo-naczyniowy ma już duże obciążenie. Jeśli nagle naprawdę chcesz to zrobićustami, możesz po prostu spacerować po parku, na łonie natury, lub iść na przykład na jogę (w trybie łatwym) - generalnie do wykonywania tych rodzajów aktywności, w których ciśnienie i tętno nie wzrosną. Pamiętaj, że w medycynie sportowej w zasadzie nie ma dozwolonej dawki alkoholu. Dlatego przygotowując się do wyścigu zalecałbym zminimalizowanie jego użycia - powiedział Michaił Kapitonow, trener Nike Run Club CCM na 400 metrów.

Z drugiej strony. W 2014 roku magazyn Runner's World przeprowadził wśród swoich czytelników ankietę, czy na mecie można się nagrodzić piwem i czy nie jest to sprzeczne z ideą zdrowego stylu życia. Spośród prawie 2000 osób, które głosowały, 85% opowiedziało się za piwem, co dobrze oddaje stosunek biegaczy do łączenia alkoholu i sportu.

Pić czy nie pić: czy sport i złe nawyki są zgodne?

Zdjęcie: istockphoto. com

Badania przeprowadzone na Uniwersytecie Medycznym w Kaohsiung na Tajwanie wykazały, że picie alkoholu w małych dawkach po dużym wysiłku fizycznym może zmniejszyć skurcze mięśni. Analizy medyczne nie wykazały znaczących zmian, jeśli sportowcy nie pili, jednak według samych badanych 5 ml napoju alkoholowego - piwa o zawartości alkoholu 4,5% - według samych badanych pomogło im przezwyciężyć bolesne odczucia okresu rekonwalescencji.

W przeciwieństwie do Rosji za granicą panuje odmienna kultura picia alkoholu, dlatego też tam za normę przyjmuje się i picie piwa alkoholowego na mecie. W naszym kraju często jest to postrzegane z wrogością, mówią, jak sportowiec może ogólnie pić. Z moich osobistych obserwacji wynika, że ​​70% biegaczy długodystansowych pije, a ja jestem jednym z nich. Przez długi czas studiowałem kwestię łączenia nawyków sportowych i alkoholowych, bo gdy zaczynałem biegać w maratonach, zastanawiałem się, jak dorośli mężczyźni mogą pić i osiągać dobre wyniki. Szukałem informacji, aby albo zwolnić, albo znaleźć jakąś wymówkę dla chęci picia. Na przykład dowiedziałem się, że gen odpowiedzialny za wysokie osiągnięcia w sporcie jest również odpowiedzialny za alkoholizm. Być może dlatego niektórzy sportowcy odnoszący niesamowite sukcesy sportowe stają się alkoholikami.

Kiedy zacząłem biegać maratony i oczywiście pić, zauważyłem, że alkohol przynajmniej łagodzi stres. Ale musisz znaleźć własną linię, po przekroczeniu której alkohol będzie szkodliwy. Dla siebie ustaliłem, że np. Na zgrupowaniu mogę wypić wieczorem 3 butelki piwa, jeśli biegam 30 km dziennie. A jeśli zignoruję taką chęć relaksu, to następnego dnia czuję napięcie nerwowe, myśli krążą niespokojnie w głowie i nie mogę całkowicie poddać się procesowi treningu. W aktywnym okresie przygotowań celowo opuszczam miasto, aby skupić się na bieganiu, aby pozbawić się wszelkich pokus. Przerywam nawet zajęcia coachingowe, a alkohol w takich okresach mnie wyładowuje. Ale kiedy nie przygotowuję się do żadnej konkurencjilub mam kontuzję, a potem żyję zwykłym człowiekiem i mogę sobie pozwolić na pójście do baru lub klubu.

Kiedy zaczynałem wygrywać maratony w 2010 roku, wszyscy wiedzieli, że dużo piłem i zastanawiali się, jak mogę szybko biegać z tym nałogiem. Zrozumiałem, że nie jestem jedyny, tylko moje nawyki były publicznie widoczne i były aktywnie dyskutowane. Dopóki komunikuję się z ludźmi, większość sportowców we wszystkich dyscyplinach sportu, z wyjątkiem lekkoatletyki, zasadniczo nie pije alkoholu. Ale co drugi sportowiec, którego znam, naprawdę uwielbia pić, a nawet żadna taka rozmowa nie jest szkodliwa / nieszkodliwa, jest to oczywiste.

Ale dzieje się odwrotnie. Znam swoją normę: na przykład dzisiaj po 35 km wypiję 4 butelki piwa, dzień po tej samej długiej - butelkę wina, więc nie mam kaca i źle się czuję. I w zasadzie biegaczom łatwiej jest tolerować alkohol, ponieważ mają szybszy metabolizm. Ale nie piłbym przed wyścigiem ani nie przychodził na trening po burzliwej nocy i nikomu nie doradzał. Dużo przyjemniej jest pić po starcie niż przed nim, popijać alkoholem i przegrywać w zawodach - powiedział Misha Bykow, mistrz sportu w lekkoatletyce, dwukrotny zwycięzca maratonu Białych Nocy, założyciel i główny trener szkoły biegania Typowy maratończyk.

Zamiast konkluzji

Prawdopodobnie ile osób, tyle opinii o alkoholu w sporcie. Nawet piwo na mecie ma zarówno kibiców, jak i zagorzałych przeciwników. Ale jeśli szukasz kompromisu, musisz sobie odpowiedzieć: jaka jest norma? Kiedy należy przestać, aby nie zaszkodzić swojemu ciału i wynikom sportowym?

Kontrola nałogów – nawyk, który wzbogaci Twoje Życie - Prof Zbigniew Królicki.

Poprzedni post Podróżuj z domu. Najpiękniejsze widoki z kamer internetowych na całym świecie
Następny post Zacznijmy wiosnę! Wspólne otwarcie sezonu biegowego