EMBRIOLOGIA SADLER ROZDZIAŁ 2

Trener odpowiada: co wspólnego mają gen otyłości i szeroka kość?

Opinia eksperta mistrzostw trenera wellness Andrey Semeshov :

Utrata wagi jest, wierz mi, bardzo prosta. Zapytaj kogokolwiek, a odpowie: jedz mniej słodkich / mącznych / tłustych potraw, uprawiaj sport. I będzie w 100% poprawny.

Problemy zaczynają się, gdy trzeba przejść od właściwych słów do właściwych działań. Łatwo jest pomyśleć o tym, jak zacznę biegać w poniedziałek, ale jak ciężko jest w ten poniedziałek kupić tenisówki i pobiegać. Jeśli pierwszy etap - planowanie działań - wszystko łatwo przezwyciężyć, to tylko nieliczni docierają do drugiego. A ci, którzy po pierwszej trudnej próbie nie poddają się i idą do drugiego, piątego, dziesiątego biegu - to znikomy procent. Nie, nie rezygnują z pomysłu utraty wagi, po prostu wracają do etapu myślenia, czyli nic nie robią.

Trener odpowiada: co wspólnego mają gen otyłości i szeroka kość?

Zdjęcie: istockphoto.com

Ale nie lubimy przyznawać się przed sobą, że gramy tylko na czas, zamiast realizować nasze plany. Aby się uspokoić, wymyślamy różne wymówki i powody, aby nadal praktycznie schudnąć bez wstawania z kanapy. Czytamy blogi tematyczne na portalach społecznościowych, oglądamy filmiki motywacyjne, z zainteresowaniem badamy nowy sprzęt sportowy.

I tu w internecie pojawia się nowy temat - genetyka i jej wpływ na masę ciała (czyli procent tłuszczu). Pobieżne badanie problemu prowadzi do logicznego wniosku: Cóż, wszystko jest jasne, dlaczego nie mogę schudnąć - nie miałem szczęścia z genetyką. Aktywne natury zamówią nawet zestaw pocztą - wacik i zapieczętowaną kopertę i wyślą próbki do analizy. Następnie otrzymają e-mail z kolorowo zaprojektowaną książeczką, która najprawdopodobniej wskaże, że takie a takie geny mogą naprawdę sprowokować gromadzenie się tkanki tłuszczowej. Wszystko! Oficjalne potwierdzenie, że nie tracę wagi, nie dlatego, że nic nie robię, ale dlatego, że miałem pecha z genetyką.

Ciekawe badania

Ale czy te czynniki genetyczne są tak ważne i znaczące oraz naprawdę odgrywają tak znaczącą rolę? Jestem pewien, że po jakimś czasie wszystkie genetyczne wymówki staną się tym samym memem, co teraz odniesienia do szerokiej kości.

Stany Zjednoczone to kraj, który prawie najbardziej cierpi z powodu gwałtownej otyłości populacji. Dużo uwagi poświęca się temu problemowi, opracowywane są krajowe programy zwalczania otyłości. Jest wiele dobrych i słusznych inicjatyw. Większość zaleceń jest oczywiście bardzo solidnych i skutecznych, pod warunkiem że są przestrzegane. Ale nawet tutaj nie jest to kompletne bez genetyki. Departament Zdrowia, przeglądając przyczyny wzrostu otyłości, delikatnie zauważa, że ​​statystyki psują między innymi przedstawiciele krajów Afryki i Ameryki Łacińskiej, na które najwyraźniej mają wpływ czynniki genetyczne.

Trener odpowiada: co wspólnego mają gen otyłości i szeroka kość?

Zdjęcie: istockphoto.com

Okej, powiedzmy, że Kubańczycy, Meksykanie czy Wenezuelczycy genetycznie mają skłonność do nadwagi. Ale jak w takim razie wytłumaczyć fakt, że według Banku Światowego wszystkie te kraje pozostają w tyle za Stanami Zjednoczonymi pod względem wzrostu otyłości. Wydawać by się mogło, że koncentracja kobiet nieudanych genetycznie jest tam kilkakrotnie wyższa. A może te geny są w stanie uśpienia w swojej historycznej ojczyźnie i są podstępnie aktywowane po przejściu przez kontrolę paszportową? Czy może też rolę odgrywa znany na całym świecie amerykański styl życia z fast foodami tłuszczowo-węglowodanowymi?

Albo oto interesujące badanie naukowców z Uniwersytetu Stanforda, którego wyniki zostały opublikowane w 2018 roku. W eksperymencie na dużą skalę (The DIETFITS) ponad 600 ochotników podzielono na dwie grupy - połowa z 12 miesięcy była na diecie niskotłuszczowej, a druga na diecie niskowęglowodanowej. W rezultacie obie grupy oczywiście straciły na wadze. Osoby niedożywione tłuszczem straciły średnio 5,3 kg, a osoby bez węglowodanów nawet 6 kg.

Trener odpowiada: co wspólnego mają gen otyłości i szeroka kość?

Zdjęcie: istockphoto. pl

Oto interesujący punkt. Podstępni naukowcy przeprowadzili z wyprzedzeniem testy genetyczne i ustalili, który z uczestników był bardziej skłonny do utraty wagi przy ograniczeniu tkanki tłuszczowej, a który z uczestników byłby łatwiejszy przy ograniczaniu węglowodanów. Jednak ostateczny rozkład między grupami był losowy. Ktoś miał szczęście i otrzymał dietę dostosowaną genetycznie, podczas gdy ktoś był zmuszony schudnąć wbrew naturze. Podsumowując wyniki, okazało się więc, że wszystkie te skłonności genetyczne nie miały zauważalnego wpływu na wyniki. Nieświadomie przychodzi na myśl okrutny żart o tym, że w obozach koncentracyjnych nie było grubych ludzi….

Oczywiście każdy ma unikalny zestaw genów. A część z nich odpowiada za nasz wygląd, skłonność do chudnięcia czy odkładanie się podskórnej tkanki tłuszczowej. W związku z tym ktoś może sobie pozwolić na więcej swobód w lodówce bez uszczerbku dla figury, podczas gdy ktoś musi podejść do tej kwestii ostrożniej.

Ale odpisywanie wszystkiego na temat genetyki, moim zdaniem, to szukanie nieistniejących wymówek i przeprosiny. Zamiast zacząć robić coś prawdziwego, wolimy wkładać do ust waciki, a następnie z zaciekawieniem badać nasze bogactwo genetyczne. Alternatywnie możesz założyć buty do biegania, wykupić karnet na siłownię, przeanalizować swoje nawyki żywieniowe. Jednym słowem, skorzystaj z od dawna wymyślonych i sprawdzonych metod.

OBRĘCZ BARKOWA - WYKŁAD Z DOKTOREM ANATOMII

Poprzedni post Race of Heroes: 5 najfajniejszych przeszkód według Kseni Shoigu
Następny post Fitness with Thor: nowa aplikacja treningowa od gwiazdy Marvela