ZA ILE BYŚ DAŁA ? Ile centymetrów CIĘ ZADOWOLI ?

Sasha Sobyanin: Lubię wygrywać

Od 29 listopada do 4 grudnia w Soczi odbywały się ważne zawody w hokeju na sankach dla dzieci - dyscyplinie sportowej, którą mogą uprawiać osoby niepełnosprawne. Szesnaście drużyn z całej Rosji, w tym Umka z Odintsova, wzięło udział w turnieju podczas Festiwalu Ligi Hokeja na Sankach FONBET .

Kapitan Umki jest obiecującym jedenastoletnim hokeistą na sankach Alexander Sobyanin . Młody lider niezmiennie prowadzi drużynę do zwycięstwa. Tym razem też wygrali: zajęli pierwsze miejsce w lidze. Mama, babcia i młodsza siostra przyszły wspierać Sashę. Sledger jest świetnym jeźdźcem na sankach, uśmiecha się i raduje się z nagrody wraz z kolegami z drużyny. Trudno sobie wyobrazić, że dwa lata temu chłopiec był w sierocińcu.

Sasha Sobyanin: Lubię wygrywać

Sasha Sobyanin ze zwycięskim trofeum na FONBET Children's Sledge Festival liga hokejowa

Zdjęcie: Serwis prasowy dziecięcej ligi hokeja na sankach

Sasha urodził się w Perm w sierpniu 2008 roku. Zdiagnozowano u niego wrodzoną chorobę - rozszczep kręgosłupa. Jego biologiczna matka natychmiast porzuciła dziecko. Chłopiec trafił więc do sierocińca, w którym przebywał przez następne osiem lat.

Odkąd Olga Komarova , przybrana matka Sashy, po raz pierwszy zobaczyła jego niebieskie oczy minęły dwa lata. Teraz Sasha Sobyanin mieszka w Moskwie, uczy się w drugiej klasie i od roku gra w hokeja na sankach. Wraz z matką i młodszą siostrą Angeliną - z tą samą diagnozą co Sashy - dużo podróżują. Na festiwalu FONBET Children's Sledge Hockey League Festival udało nam się porozmawiać z bohaterem, jego matką i trenerem Vadimem Selyukinem o zwycięstwach, dziecięcym hokeju na sankach w Rosji i problemach domów dziecka.

Sasza: mamy gdzie się rozwijać

- Sasha, powiedz nam, co najbardziej lubisz w hokeju na sankach?

- Lubię wygrywać. Ale sama gra też jest fajna.

- Czasami zdarza się, że nie możesz wygrać. Co Twój zespół robi w takich sytuacjach?

- Wtedy spróbujemy. Dopóki Timofey nie zagrał z nami, często przegrywaliśmy. A gdy się pojawił, natychmiast zaczęli wygrywać. Gramy z nim w przepustkę.

- Czy oglądasz turnieje hokeja na sankach dla dorosłych?

- Nie, moja mama nie pozwala jeszcze używać komputera. Ale poznałem Dmitrija Lisowa, kapitana reprezentacji Rosji.

Sasha Sobyanin: Lubię wygrywać

Sasha Sobyanin na festiwalu FONBET Children's Sledge Hockey League

Zdjęcie: Biuro prasowe Dziecięcej Ligi Hokeja na Sankach

- Dziewczęta również grają w wielu drużynach hokeja na sankach. Co o tym myślisz?

- W naszym zespole jest tylko jedna dziewczyna. Nie jest szczególnie zaangażowana w atak. Ale inne zespoły mają dziewczyny, które są bardzo silne i dobrze jeżdżą. Na przykład tutaj w Tropic z Tula. Ta drużyna z pewnością wygrałaby z nami. Nadal musimy ich dogonić.

- A jaka jest atmosfera w Twoim zespole? tyJesteście przyjaciółmi czy rywalizujecie z chłopakami?

- Na treningach, kiedy gramy w drużynach, nie jesteśmy przyjaciółmi, a kiedy nie gramy, jesteśmy przyjaciółmi. Walczymy na lodzie, są nawet konflikty. Wszystko jest surowe: hokej to trudny sport.

- Co Twoim zdaniem powinien robić kapitan w drużynie?

- Powinien podpowiadać zawodnikom, co i jak najlepiej zrobić, zorganizuj wszystkich.

- Film o superbohaterach został pokazany na otwarciu festiwalu. Czy chciałbyś uzyskać jakąś supermoc?

- Oczywiście. Chciałbym mieć odwagę, siłę i szybkość.

Sasha Sobyanin: Lubię wygrywać

Sasha Sobyanin podczas meczu Umka - Aurora

Zdjęcie: Biuro prasowe dziecięcej ligi hokeja na sankach

- Czy interesuje Cię coś innego niż hokej na sankach?

- Nadal gram w badmintona i chodzę pływać.

- Ale co byś nie zrobił, gdyby nie hokej na sankach?

- Co by mi zaoferowano, bym zrobił (śmiech).

- Jak oceniasz poziom swojego zespołu?

- Mamy miejsce na rozwój. Musimy spróbować.

Sasha Sobyanin: Lubię wygrywać

Gry są dla każdego. Jak narodził się sport paraolimpijski

Niemiecki lekarz Ludwig Guttmann leczył urazy kręgosłupa i udostępnił sport wszystkim.

Sasha Sobyanin: Lubię wygrywać

Hokej bez granic: niezwykłe podejście do treningu

Hokej dziecięcy dla dzieci niepełnosprawnych

Vadim Selyukin: Umka ma przyszłych mistrzów paraolimpijskich

- Vadimie, opowiedz nam, jak powstała drużyna Umka i jak się w niej znalazłeś?

- Właśnie kończę karierę zawodową - sam gram na sankach od 2009 roku. Próbowałem trenować i udało mi się. Lubię pracować z dziećmi: ich oczy płoną i generalnie zasługują na aktywne życie. To prawda, że ​​hokej jest trudnym sportem: w hokeju na sankach dla dorosłych dochodzi do poważnych kontuzji, zwłaszcza podczas treningu, a także walk. Jeśli chodzi o kontuzje, hokej na sankach jest nawet cięższy niż wertykalny: są tam żelazne sanki, każdy gracz ma kije golfowe z zaostrzonymi metalowymi końcówkami.

- Jaka jest prędkość zawodników na lodzie? b>

- Mistrz sportu może obejść cały obszar wzdłuż boku w około dwadzieścia sekund. Jest to oczywiście wolniejsze niż w hokeju pionowym, ale mamy tylko podkręcanie ręczne.

- Jak często i gdzie odbywa się trening?

- Niestety nie mamy tyle lodu, ile byśmy chcieli - dwa treningi w tygodniu. Dlatego wzrost jest powolny. Byłoby dobrze, gdyby był jeszcze co najmniej jeden trening. Ale w porównaniu do hokeja na sankach dla dorosłych jest znacznie mniej turniejów między zespołami. Tutaj pojechaliśmy kiedyś do Tuły, potem do St. Petersburga i tam przyjechały do ​​nas wszystkie drużyny.

Sasha Sobyanin: Lubię wygrywać

Vadim Selyukin, trener dziecięca drużyna hokejowa na sankach Umka

Zdjęcieabout: Serwis prasowy Children's Sledge Hockey League

- Okazuje się, że chłopaki z drużyny trenują tylko w Odintsovo?

- Część z nich dodatkowo trenować w innych miejscach, dzieci chcą pracować. Wiele zależy od rodziców. Trzeba stracić cały dzień: zabrać dziecko na trening, pomóc przy sprzęcie, być z nim. Rodzice odgrywają dużą rolę w drużynie, nie każdy to zrobi.

- O ile wiemy, sprzęt nie jest tani. Cena sań wynosi od 50 tysięcy rubli. Jak się masz?

- Pomagają nam ze sprzętem. Wiem, że Aleksander Owieczkin był w Odintsovo i przydzielił pieniądze. Szczerze mówiąc, robię to na zasadzie dobrowolności, więc nie wchodzę w sprawy finansowe.

W ramach programu charytatywnego Children's Sledge Hockey League Hockey Without Barriers, każdy klub otrzymuje początkowe wsparcie finansowe ... Liga przekazuje do regionów podstawowy zestaw sprzętu treningowego, ekwipunku i wyposażenia, przeznaczony dla zespołu dziesięciu graczy.

- Czy dziecięcy hokej na sankach bardzo różni się od dorosłego?

- Różnica jest ogromna. Jako osoba dorosła, jeśli masz poważne problemy, wysoki stopień niepełnosprawności nie zostanie przyjęty. W naszym kraju niektórzy zawodnicy upadają i sami nie mogą się podnieść. Naszym celem nie jest zwycięstwo, ale rehabilitacja. Chłopaki komunikują się, nawiązują przyjaźnie, są w środowisku, w którym wszyscy są równi.

- Jak organizujesz szkolenie?

- Mamy jedną sesję treningową dla każdego. Próbowałem podzielić dzieci na grupy, ale w grze nadal są razem. Oznacza to, że trzeba razem trenować, aby słabsi dogonili silnych. Faceci są bardzo różni pod względem funkcjonalności. Są tacy, którzy latają bezpośrednio na saniach, stworzonych do hokeja na sankach. Na przykład Sasha. Jest jak silnik: spadnie, przewróci się, odskoczy i pojedzie dalej. A są tacy, którzy sami nie wiedzą, jak się odepchnąć. Ale chcą też iść na lodzie, też są na haju.

Sasha Sobyanin: Lubię wygrywać

Dziecięca drużyna hokejowa Umka

Zdjęcie: Serwis prasowy Children's Sledge Hockey League

- Jak myślisz, jakie są perspektywy Umki?

- Jestem pewien, że w tej drużynie są przyszli mistrzowie paraolimpijscy, jeśli nic się nie zmieni w światowym parasporcie. Mamy utalentowanych facetów. Czuję, że bronią honoru Rosji na międzynarodowych zawodach i staną na podium.

- Jaka jest Twoim zdaniem najważniejsza cecha dla zawodowego hokeja na sankach?

- Odwaga, to jest bardzo potrzebne.

- Czego teraz brakuje w parasporcie w Rosji, aw szczególności w hokeju na sankach?

- Jeśli mówimy o osobie dorosłej sport, chciałbym, żeby było więcej drużyn. Aby KHL zainteresowało się tym i pomogło. W dużych klubach drużyny hokeja na sankach mogłyby się dobrze pojawić, ponieważ nie potrzebują dzikich pieniędzy.

- Czy myślisz, że Sasha czuje się jak prawdziwy kapitan?

- Tak, Sasha jest świetna. Jest liderem, może posovpowiedzieć coś innemu graczowi lub szorstko. Jest liderem w grze i, jak to mówią, w szatni.

Sasha Sobyanin: Lubię wygrywać

Każdy może. Jak sporty integracyjne rozwijają się w Rosji

Olimpiady Specjalne, mecze ujednolicone i inne inicjatywy społeczne. Pomóżmy razem.

Sasha Sobyanin: Lubię wygrywać

Chcę wychować mistrza. Kiedy wysłać dziecko na profesjonalne sporty

Najważniejsze przy wyborze sekcji jest uwzględnienie wieku i temperamentu, aby nie zaszkodzić.

Olga Komarova: Sasha zrobił to od razu, usiadł na sankach i poszedł

- Czy pamiętasz, jak poznałeś Sashę?

- Całkiem przez przypadek. Myślałem o przybranych dzieciach, ale czysto teoretycznie, a raczej o małej dziewczynce. Kiedyś pojechałem do Petersburga, aby odwiedzić przyjaciół, a oni z hukiem wpadli do szpitala. Poszedłem ich odwiedzić, aw sąsiednim pokoju natknąłem się na absolutnie oszałamiające niebieskie oczy. Powiedziała do swojej przyjaciółki: Wow, co za przystojny chłopak. Pochodzi z sierocińca - odpowiedziała.

Nie było jasne, czy Sasha miał poważne problemy zdrowotne: był zakryty do pasa. Poszedłem do lekarzy i zapytałem, co jest nie tak z dzieckiem. Powiedzieli mi, że przywieźli go z Syberii, żeby wyleczył mu nerki. Poszedłem wypełnić dokumenty. O diagnozie dowiedziałem się, gdy proces już się rozpoczął. Ale to nie zmieniło moich zamiarów. Teraz Sasha jest w domu od nieco ponad dwóch lat. Ma jedenaście lat według jego paszportu, ale bliżej siedmiu w fazie rozwoju. Wynika to z zaniedbania sierocińca, braku uwagi, deprywacji.

- Sasha przez jakiś czas chodziła do szkoły. Dlaczego zdecydowałeś się przejść na nauczanie w domu?

- To nie jest dla mnie najłatwiejsze rozwiązanie. Sasha nie może uczyć się w szkole. Ale nie jestem jeszcze gotowy, aby zaakceptować fakt, że przejdziemy na program poprawczy dla dzieci z upośledzeniem umysłowym. A psychologowie mówią, że Sasha jej nie ma. Występuje silne zaniedbanie pedagogiczne, opóźnienie rozwojowe, ale nie zacofanie. Asymiluje informacje, ale nie za drugim czy piątym, ale ze stu piątego. Ale jak trudno jest Sashy się uczyć, więc w sporcie wszystko jest łatwe. Dlatego przenieśliśmy trochę szkołę na rzecz szkoleń.

Sasha Sobyanin: Lubię wygrywać

Rodzina Sashy Sobyanin

Zdjęcie: Serwis prasowy dziecięcej ligi hokeja na sankach

- Jak Sasha zaczęła grać w hokeja na sankach?

- Zanim pojawił się mój syn szczerze nie lubił hokeja. Dziwni faceci jeżdżą po lodzie, pchają, krzyczą. Ten brutalny sport był mi obcy (śmiech). A Sasha, mimo tego, że porusza się na wózku inwalidzkim, jest bardzo aktywnym i zwinnym chłopcem. Zastanawiałem się, gdzie wysłać go na studia, bo zmęczona Sasha - spokój w domu. Na Instagramie jeden z subskrybentów zamieścił link do blogerki Seryozha Kutovoy. Miał post o rekrutacji dziecięcej drużyny hokejowej na sankach. Zdecydowaliśmy się spróbować.

Kiedy po raz pierwszy pojechaliśmy do Odintsovo na ponad półtorej godziny w jednym kierunkucóż, jestem już zmęczony. Ale Sasha zrobił to od razu: usiadł na sankach, odepchnął się i odjechał. Ale wiele dwóch tygodni to tylko bilans.

- A jak Sasha został kapitanem?

- Kiedy byliśmy na jednym z pierwszych zawodów, nie było nawet bramkarz, dzieci ledwo jeździły. Z całej drużyny tylko Sasha mógł rzucić piłkę i poczuć się swobodnie na lodzie. I został mianowany kapitanem. A potem - przez bezwładność. Jeśli chodzi o umiejętności techniczne, Sasha jest rzeczywiście kapitanem. A z punktu widzenia kierownictwa zespołu festiwal to pierwsze zawody, w których Sasha zaczęła rozumieć, że to nie kapitan jedzie najszybciej, ale ten, który umie mówić i inspirować.

Sasha Sobyanin: Lubię wygrywać

Sasha Sobyanin i Vladislav Tretyak

Zdjęcie: Serwis prasowy Children's Sledge Hockey League

- Jak myślisz, co Sasha najbardziej lubi w hokeju na sankach?

- Wydaje mi się, że gram. Wygrywanie jest świetne, ale sam proces jest ważny. Była jedna zabawna historia. Po sesji zdjęciowej z Vladislavem Tretyakiem Sasha zdecydował, że będzie również bramkarzem. I jest mały, zwinny - napastnik, a nie bramkarz. Do tej pory pyta mnie: Mamo, ile czasu zajmuje bycie kapitanem, aby móc zostać bramkarzem? Kiedy mówię mu, że jest napastnikiem, mój syn mówi: OK, będę atakującym bramkarzem.

- Na wszystkie zawody chodzicie razem, nosicie ciężki sprzęt. Czy nie jest trudno sobie ze wszystkim poradzić?

- W sierpniu była wielka radość: Sasha zaczął się wyposażać. Ubieranie niegodnego dziecka to akrobatyczny wyczyn w wykonaniu mamy. Teraz syn ubiera się sam, ale ja oczywiście nadal noszę kufer. Możesz umieścić samego Sashę na wózku inwalidzkim, a jego siostrę Angelinę w naszej torbie.

- Ile czasu zajmuje pełne założenie sprzętu przed meczem?

- Minuty piętnaście. Jeśli pomogę, można to zrobić szybciej. Sprzęt hokejowy jest trudny. Dla dzieci niepełnosprawnych wszystko dostosowywane jest indywidualnie. Na przykład nogi Sashy nie rozluźniają się całkowicie, odpowiednio, za pomocą tarcz napinających. Sanki również muszą być specjalistyczne. Hokej na sankach to sprzęt bardzo dostosowany do każdego gracza.

Sasha Sobyanin: Lubię wygrywać

Spotkanie Sashy Sobyanina z reprezentacją Rosji

Zdjęcie: Serwis prasowy Children's Sledge Hockey League

- Jesteś mamą dwójki przybranych dzieci. Jak myślisz, co jest najtrudniejsze w wychowaniu dziecka?

- Rozbieżność między oczekiwaniami a rzeczywistością. Trudno jest skierować dziecko nie tam, gdzie chcesz, ale tam, gdzie chce. Na przykład rodzic powinien zaakceptować, że jego syn marzy o byciu hokeistą i zabierać swoją torbę na zawody i treningi. Nieważne, jak bardzo chciałem zamiast tego pójść do oranżerii.

- Na swoim blogu na Instagramie napisałeś o zaburzeniu przywiązania Sashy. Czy to znika?

- Pomimo wagib mój optymizm, po dwóch latach pobytu Sashy w domu myślę, że będę wspierać psychologów, którzy uważają, że są dziury, których nie można wypełnić. Jest takie zabawne powiedzenie: jeśli nie miałeś roweru jako dziecko, a teraz masz Bentleya, nadal nie miałeś roweru jako dziecko. Sasha nigdy nie będzie miała roweru jako dziecko, bez względu na to, co teraz zrobimy. Kiedy pytają mnie, czy mój syn kiedykolwiek dogoni normę w rozwoju psycho-emocjonalnym, odpowiadam - nie. Nauczy się udawać, zachowywać się społecznie akceptowalnie, nie wyróżniać się. Ale w pełnym tego słowa znaczeniu trudno będzie nadrobić zaległości.

Sasha Sobyanin: Lubię wygrywać

Angelina, młodsza siostra Sashy Sobyanin

Zdjęcie: Serwis prasowy dziecięcej ligi hokeja na sankach

- Jak myślisz, co sprawia, że ​​rodzina jest rodziną? Jaki jest kluczowy składnik?

- Nie ma odpowiedzi na to pytanie. Możesz powiedzieć dobre zdanie: jeśli jest miłość, to jest rodzina. Ale nie lubię tego mówić w ten sposób. Dla niektórych brzmi to przerażająco, ale miłość z wielką literą nie jest najważniejsza. Nie tylko kocham dziecko, przytulam go, myję, całuję, bawię, uczę - na tym polega miłość. To nie są różowe smarki, ale prawdziwe działania.

Sasha Sobyanin: Lubię wygrywać

Yana Kudryavtseva: moim największym zwycięstwem w życiu jest moja rodzina

Istnieje życie po zakończeniu kariery sportowej i powie Ci, jak to jest.

Dochodzę tylko kiedy patrzę na siostrę

Poprzedni post Alina Khomich: Poświęcam się całkowicie dzieciom i piłce nożnej
Następny post Chcę tam lecieć: samolot, w którym można spędzić noc w kokpicie