JAK WYKONAC SZCZOTKOWANIE NA SUCHO? | LIMFA | OCZYSZCZANIE CIALA

Osobiste doświadczenie: jak zbudować piękne ciało bez narażania zdrowia?

Na drodze do naszego cennego celu tak często inspirują nas ludzie wokół nas. Ale jeśli żadnemu z Twoich bliskich nie spieszy się, aby radykalnie zmienić swoje życie i pójść na siłownię, na ratunek przychodzą sieci społecznościowe, w których ogromie można znaleźć wiele motywujących historii, osobistych przykładów przemian i przydatnych porad. W przededniu wyścigu z przeszkodami „Reebok. Zostań człowiekiem ”spotkaliśmy się z ambasadorką marki Mariną Kavkayeva, aby dowiedzieć się, jak przebiega jej przygotowanie i co oznaczają dla niej popularne pojęcia, takie jak„ prawidłowe odżywianie ”i„ zdrowy styl życia ”.

Osobiste doświadczenie: jak zbudować piękne ciało bez narażania zdrowia?

Zdjęcie: Z osobistego archiwum Mariny Kawkaevy

- Marina, jak zaczęła się Twoja przygoda na siłowni? Jakie były Twoje początkowe parametry i jaką formę chciałeś osiągnąć?
- Po raz pierwszy na siłownię dotarłem do szkoły, ponad 10 lat temu, jako dodatkowe obciążenie do koszykówki i lekkoatletyki. Miałem najbardziej udaną sylwetkę do tych sportów - szczupłą sylwetkę z wysokim wzrostem, obwód barkowy był dobrze rozwinięty, więc na siłowni chciałem zharmonizować dół i górę oraz dużo ćwiczyłem na nogach.

- Wiele blogerki fitness są bardzo zainteresowane tym procesem i pompują swoją sylwetkę, innymi słowy, nie mogą przestać i albo stracić zbyt dużo wagi, albo osiągnąć bardzo wyraźną ulgę. Co o tym myślisz?
- Uważam, że wszystko wymaga miary i ważne jest, aby nie zatracić się w pogoni za pięknem. Wiele osób zaczyna uszlachetniać swój wygląd z rozsądnych motywów (np. Dbając o zdrowie), ale nie dzieje się tak, gdy im więcej, tym lepiej. W każdym razie musisz zrozumieć, że mania fitness zawsze dotyczy psychologii: ludzie tłumią wady w niektórych dziedzinach życia za pomocą samorealizacji poprzez piękno i osiągnięcia sportowe.

- Czy miałeś jakieś takie okresy i jak właściwie w takim przypadku zatrzymać?
- Były oczywiście. W tamtym czasie moja samoocena była całkowicie zależna od kapryśnej mody i wpadając na falę chęci zostania dziewczyną fitness, prawie dostałem obsesji na punkcie właściwego odżywiania i siłowni. W pewnym momencie pękło mi w głowie, że staję się zakładnikiem reżimu i poświęcam zbyt dużo energii, próbując dostosować się do niezdrowych ideałów. Typową formą napadu jest zbyt niski procent tłuszczu dla kobiety i wysoki procent mięśni. Moim klientom, którzy mają podobne nastawienie, przekazuję ten sam pomysł, a ponadto daję narzędzia do pracy nad poczuciem własnej wartości.

1 października w ramach festiwalu fitness Become Human Marina wygłosi wykład Fitness for życie: budujemy piękne i zdrowe ciało. Możesz dostać się na kurs mistrzowski rejestrując się na salę wykładową na stronie Become Human.rf.

- Istnieją różne techniki fitness. Niektórzy sportowcy dla wygody dzielą treningi na dzień nóg, dzień ramion itp. Co sądzisz o tym podejściu? Jakiej metody używasz, żeby się trenować?
- Ja sam i mójpodopieczni trenowani są według systemu całego ciała - na jednej lekcji ćwiczone jest całe ciało. Podejście to jest dużo bardziej rozsądne z punktu widzenia, że ​​ciało ludzkie jest systemem, a nie autonomicznymi częściami ciała. Trening dzielony (z podziałem na grupy mięśni) jest uzasadniony tylko wtedy, gdy efekt wizualny jest na czele. W tej sytuacji warto wybrać poszczególne mięśnie do pompowania. Odkąd zaczynam trening od zdolności motorycznych i cech fizycznych (miłym dodatkiem są parametry zewnętrzne), logiczne jest ich rozwijanie, jednak w praktyce wyodrębnienie pracy poszczególnych mięśni w ruchu jest prawie niemożliwe i nie ma takiej potrzeby.

- Co początkowo stanowiło podstawę Twojego treningu?
- Moja metodologia opiera się na założeniu, że trening nieprofesjonalnych sportowców powinien być ukierunkowany na poprawę samopoczucia, ogólnej sprawności i postawy. Pożądany rezultat jest optymalny, a nie maksymalny, jak w sporcie. Dlatego wybór narzędzi i technik zasadniczo różni się od arsenału wybitnych sportowców. A miara odgrywa tu kluczową rolę - we wszystkim musi być równowaga, także w proporcjach ciała (bawi mnie moda na nadmiernie rozwinięte pośladki u dziewcząt) i sprawności fizycznej (trenując siłę, nie zapominaj o elastyczności i wytrzymałości).

Osobiste doświadczenie: jak zbudować piękne ciało bez narażania zdrowia?

Zdjęcie: Z osobistego archiwum Mariny Kavkaevy

- Skąd masz wszystkie niezbędne informacje?
- Podstawy swojej wiedzy zdobyłem na FPA, kiedy studiowałem na trenera personalnego i przeszedłem dodatkowe szkolenia. Dają właściwy start - od razu wyznaczają granicę między fitnessową histerią a rozsądnym podejściem. Poza tym jestem bardzo dociekliwą osobą, interesuje mnie wszystko, więc samokształcenie jest warunkiem koniecznym, aby zostać kompetentnym specjalistą. Oprócz specjalistycznej literatury i badań na ten temat studiuję informacje z dziedzin pokrewnych (w szczególności psychologii, neurobiologii). Pozwala to spojrzeć na to samo zadanie szerzej i myśleć odważnie, co jest niezwykle ważne w pracy ze zdrowiem.

- Mówią, że prawidłowe odżywianie jest znacznie ważniejszym elementem na drodze do idealnego ciała, niż szkolenie. Co o tym myślisz?
- Z jednej strony bilans energetyczny kontroluje wagę, tj. nie tyjemy od patrzenia na słodycze - musimy je najpierw zjeść. Z drugiej strony idealne ciało to koncepcja zbiorowa: ważna jest tu nie tylko waga, ale także jej rozkład między tkankami (tłuszcz i mięśnie), proporcje i stan skóry. Wszystko to są zadania związane z ogólnym poprawieniem stylu życia: dobry sen, aktywny wypoczynek, zrównoważone odżywianie, pozytywne nastawienie - niekompletna lista niezbędnych narzędzi.

Osobiste doświadczenie: jak zbudować piękne ciało bez narażania zdrowia?

Zdjęcie: z osobistego archiwum Mariny Kawkaevy

- Jaki styl jedzenia sam stosujesz?
- Umiarkowany. Przeszedłem przez ten etap, kiedy pieczołowicie zawracałem sobie głowę jedzeniem, ulStarałem się jeść tylko czyste jedzenie, wykluczając cukier, gluten i laktozę. Liczyłem kalorie i BJU, zjadałem na godziny itp. Teraz rozumiem, że jest to nierozsądne z punktu widzenia podstawowego prawa produktywności: 80% wysiłku przynosi tylko 20% rezultatu. Dlatego teraz nie zawracam sobie głowy jedzeniem - jem wszystko, ale z umiarem. Staram się słuchać ciała. Jak się okazało, jest znacznie mądrzejszy od gadżetów i wie lepiej, co i ile jeść. Moim zadaniem jest śledzenie moich nawyków żywieniowych i nie przegapienie sygnału sytości.

- Jak rozpocząć przejście na PP, aby proces ten nie był zbyt gwałtowny?
- Na początek ważne jest, aby zrozumieć, czym jest prawidłowe odżywianie. Jest to dieta odpowiednia dla konkretnej osoby pod względem jej cech zdrowotnych, preferencji żywieniowych, nawykowego stylu życia i celów. To nie są jakieś zasady czy zestaw produktów, jak wiele osób o tym myśli, ale menu, w którym dana osoba będzie smaczna i wygodna. W każdym przypadku jest to indywidualne. Ktoś o poranku uwielbia owsiankę, ktoś robi się od niej senny, ale jajecznica to inna sprawa. Oba śniadania mogą być dobre i złe dla różnych osób, więc najpierw musisz zrozumieć - co jest dobre dla Ciebie?

- Czy przestrzegasz jakiegoś reżimu picia?
- piję, kiedy jestem spragniony. W ciągu dnia to różne napoje - rano czysta woda obowiązkowa na czczo (nawyk z dzieciństwa), kilka filiżanek kawy, lubię herbatę. A potem wszystko wydaje się takie - intuicyjnie zawsze wiesz, czego w danej chwili potrzebujesz.

- Jak teraz wygląda Twój program treningowy?
- Teraz przygotowuję się do wyścigu Zostań człowieka, a moje szkolenie odtwarza testy. Trenuję na ulicy. Podstawą treningu jest bieganie, które przeplata się z ćwiczeniami często wykonywanymi podczas wyścigu. Może to być trening interwałowy (runda biegania, runda ćwiczeń) lub bieg jako rozgrzewka i po nim trening obwodowy. Według nastroju.

- Kto cię motywował na początku podróży, a kogo teraz z przyjemnością czytasz?
- Na początku mojej podróży bardzo polubiłem Pamelę Anderson, prawdopodobnie to był jej wizerunek w Ratownicy Malibu zmotywowali miliony dziewcząt do trenowania na symulatorze. Podobała mi się też Cindy Crawford i pod jej filmem ćwiczyłem, gdy nie było pieniędzy na karnet na siłownię. Teraz moje motywatory są dalekie od standardów fitness, a raczej czytam je z powodu tego, jak myślą, a nie jak wyglądają. Z zasobów internetowych jest to blog Dmitrija Kałasznikowa (prezesa FPA) oraz portal informacyjny stowarzyszenia. W moich abonamentach można znaleźć zagranicznych kolegów - fizjoterapeutów Jacob Harden i Vinh Pham. I bardziej lubię czytać książki.

PRZEZ ŻOŁĄDEK DO ZDROWIA odc. 3- seria metamorfoz zdrowotnych.https://dozdrowia.com.pl/

Poprzedni post Denis Gusev: ludzie psują się nie z powodu treningu, ale z powodu jedzenia
Następny post Jutro boli: dlaczego mięśnie bolą po treningu?