Prof. Andrzej Nowak o nowej książce: \

Wyrzutek. Rosyjski film o treningu, który podbił Europę

Wyrzutek to pierwszy film fabularny o zdrowym stylu życia. Film zdobył wiele nagród na międzynarodowych festiwalach filmowych w USA, Włoszech, Grecji i Australii. Wyrzutek został najlepszym filmem roku na największym festiwalu filmów sportowych w Europie - Festiwalu Filmów Sportowych.

Wyrzutek. Rosyjski film o treningu, który podbił Europę

Yuri Sysoev

Zdjęcie: z osobistego archiwum Jurija Sysoeva

Film został już przetłumaczony na cztery języki, aw Australii był pokazywany w szkołach i na uczelniach w ramach popularyzacji sportu i zdrowego styl życia. Aby dowiedzieć się więcej o tym, jak narodził się pomysł na „Wyrzutka”, mistrzowie rozmawiali z reżyserem i scenarzystą filmu - Yuri Sysoev .

- Yuri, twój film Wyrzutek to pierwszy pełnometrażowy film o zdrowym stylu życia. Jak wpadłeś na ten pomysł?
- Pomysł pojawił się w dość zabawnych okolicznościach. Wróciłem ze sklepu do domu z dwiema dwulitrowymi butelkami wody i po drodze wykonałem kilka prostych ćwiczeń. Chodzę i trenuję, kiedy mam wolny czas, ale za sobą słyszę śmiech z ławek. Kiedy się odwróciłem, zobaczyłem, że faceci, którzy siedzieli na ławce i popijali alkohol, parodiowali mnie. Pomyślałem wtedy, że to dziwne, bo staram się uprawiać sport, nawet gdy nie ma na to czasu, a oni się ze mnie nabijają. Gdybym szedł z dwiema butelkami wódki, to myślę, że nie zwróciliby na mnie uwagi. To właśnie ten incydent stał się impulsem do napisania scenariusza. Sam prowadzę zdrowy tryb życia, podobnie jak mój partner w wytwórni filmowej Amarant, aktor i producent Aleksiej Fursenko. Dlatego chcieliśmy robić coś związanego ze sportem i zdrowym stylem życia.

Nikt nie porównał młodych ludzi, którzy chodzą do klubów, barów, piją alkohol z facetami, którzy ćwiczą na poziomych drążkach. Nikt nie sfilmował problemu tych dwóch światów. Mój ojciec często powtarzał mi, że podstawą każdej pedagogiki jest osobisty przykład. Myślę, że tym filmem dajemy dobry przykład.

- Dlaczego wybrałeś trening? Ze względu na jego dostępność?
- Tak, trening jest dobry, ponieważ każdy może to zrobić: zarówno milioner, jak i student. Możesz po prostu wyjść na zewnątrz i to wszystko. To najbardziej dostępny sport, w przeciwieństwie do samej sprawności. Jestem zwolennikiem sportu amatorskiego, który leczy człowieka. Trening promujemy przede wszystkim w celu poprawy zdrowia, a dopiero potem osiągania wyników sportowych. Myślę, że nasz film był dobrą próbą edukowania ludzi o sportach ulicznych.

- Czy film jest oparty na prawdziwych wydarzeniach?
- Tak, to prawda. Cały film został nakręcony w mojej okolicy, gdzie dorastałem i nadal mieszkam. Każdy mikro-odcinek, który przytrafił się głównym bohaterom, przydarzył mi się osobiście. Czasami był nawet bardziej agresywny niż w filmie. Można powiedzieć, że obraz oparty jest na prawdziwych wydarzeniach. Mówi o tym, że wiele osób ćwiczących na drążkach poziomych boryka się z brakiem zrozumienia innych, niektórzy nie uważają tego za poważny problem.irytacja, rozpieszczanie na poprzeczce. Dlatego czasami młodzi faceci, którzy ćwiczą na poziomych drążkach, stają się wyrzutkami w swoim towarzystwie. W końcu nie piją, nie palą, a poza tym uprawiają sport. Chcielibyśmy opowiedzieć o tym paradoksie w naszym filmie. Zgodnie z prawami dramatu kino powinno być antybohaterem, jako przeciwwaga dla głównego bohatera pozytywnego. W naszym filmie antybohater to środowisko, w którym znajduje się nasz bohater.

- Otrzymałeś wiele nagród. Czy myślisz, że publiczności tak bardzo spodoba się ten obraz?
- Tworząc zdjęcie, skupiliśmy się na odbiorcach internetowych, chcieliśmy zrobić film społecznościowy. Mieliśmy doświadczenie z poprzednim filmem, z którym jeździliśmy na różne festiwale filmowe, więc zdecydowaliśmy się jeździć na Wyrzutkach dookoła świata, a dopiero potem umieściliśmy go w Internecie. Nie spodziewaliśmy się, że Outlaw Film Festival odniesie taki sukces. Chciałbym również zaznaczyć, że film został nakręcony bez wsparcia rządu, zrobiliśmy go sami.

- The Outcast został również przetłumaczony na kilka języków.
- Tak, zostało przetłumaczone na angielski, włoski, bułgarski, hiszpański. Film był wyświetlany na sześciu kontynentach i miał premierę na festiwalu filmowym w Los Angeles. W Australii po festiwalu nasz film trafił do programu społecznego. Nasz rosyjski film z angielskimi napisami był pokazywany w ramach promocji sportu i zdrowego stylu życia w szkołach i na uczelniach w Australii. We Włoszech otrzymaliśmy nagrodę za najlepszą ścieżkę dźwiękową roku, w Rumunii - nagrodę publiczności.

- Która z tych nagród jest dla Ciebie najważniejsza?
- Największa nagroda, jaką otrzymaliśmy, to Festiwal Filmów Sportowych w grudniu 2017 roku.

Festiwal Filmów Sportowych to największy festiwal filmów sportowych w Europie i jednocześnie jeden z najstarszych, od 40 lat odbywa się we Włoszech.

Na tym festiwalu nasz film zdobył nagrodę dla najlepszego filmu roku. Kiedy wygraliśmy, zadzwonili do nas i powiedzieli, że zdobyliśmy główną nagrodę. Byliśmy zaskoczeni, bo zwykle nagroda nie jest przyznawana tym, którzy nie są obecni na samym festiwalu. To był dla nas ważny moment, bo teraz ukształtowało się specyficzne podejście do naszych sportowców, na igrzyskach olimpijskich występujemy pod neutralną flagą. Dlatego Włosi potraktowali nasz obraz bardzo szlachetnie. Na stronie festiwalu filmowego i na samym festiwalu obok naszego filmu był trójkolorowy. W tak trudnym czasie nagrodzili rosyjski film. Wydaje mi się, że to wielkie zwycięstwo nie tylko dla naszego kina, ale wszystkich sportów ulicznych.

- Skoro mówimy o igrzyskach olimpijskich. Co myślisz o decyzji MKOl dotyczącej naszego zespołu?
- Uważam, że to nie ci, którzy pozbawiają nas igrzysk olimpijskich, są winni za tę sytuację, ale nasze władze sportowe, które pozwoliły się tak traktować. PoSłyszałem o tej sytuacji, przyszedł mi do głowy pomysł. Byłoby wspaniale, gdyby nikt nie pojechał na igrzyska olimpijskie, ale zrobimy własne igrzyska wewnętrzne. Oczywiście zapiszemy każdy wynik. Wtedy zrozumiemy, czy zawodnik, który nie pojechał, wygra, czy nie. Moglibyśmy zrobić własną audycję i jestem przekonany, że pisałyby o tym wszystkie media.

- Jakiej widowni spodziewałeś się podczas tworzenia zdjęcia?
- Przede wszystkim zrobiliśmy to zdjęcie dla Rosjan. W naszym kraju mamy wielu ulicznych sportowców, takich jak Misha. Ale filmów o nich nie ma, a chcieliśmy jako pierwsi przerwać pewną zaporę milczenia na temat zdrowego stylu życia. Teraz są faceci, którzy nigdy nie próbowali alkoholu w wieku 20-25 lat, to jest modne. Nasz film wyszedł w odpowiednim momencie.

- Ile czasu zajęło przygotowanie i czy szybko napisałeś scenariusz?
- Skrypt został napisany wystarczająco szybko. Historia zaczęła się, gdy nasza firma nadal tworzyła historie dla programu Galileo. Kiedyś nakręciliśmy fabułę o treningu i tam spotkaliśmy Mishę Baratova, który później zagrał główną rolę w naszym filmie Wyrzutek. Fabuła polegała na porównaniu sportów olimpijskich i ulicznych. Misha właśnie rywalizowała z gimnastyczkami. Tam stwierdziliśmy, że w zasadzie ich poziom jest prawie taki sam. Jeden to olimpijczyk, drugi to zwykły chłopak z ulicy.

- Michaił Baratow jest sportowcem, ale nieprofesjonalnym aktorem. Więc pierwotnie planowałeś wziąć go w główną rolę?
- Tak, po spotkaniu Mishy na planie Galileo wpadliśmy na ten pomysł. Chciałem przeprowadzić taki eksperyment, chciałem wyprowadzić ze środowiska treningowego prawdziwego sportowca, który borykał się z podobnymi problemami jak główny bohater. To był eksperyment dla naszej firmy, nigdy wcześniej tego nie robiliśmy. Chcieliśmy dać jasno do zrozumienia podczas ćwiczenia na poziomych paskach, że to nie substytut, ale prawdziwy sportowiec.

- Czy miałeś jakieś inne tytuły do ​​filmu, czy też nazwałeś Rogue od samego początku?
- To było natychmiast. Jest amerykański film Rogue z Tomem Hanksem o tym samym tytule, ale w oryginale ma inne tłumaczenie. Wydaje mi się, że wyrzutek najdobitniej i najdokładniej wyraża problematykę obrazu.

- Wspomniałeś, że prowadzisz zdrowy tryb życia i uprawiasz sport. Czy często ćwiczysz i przestrzegasz określonej diety?
- Tak, prowadzę zdrowy tryb życia. Zwykle chodzę na siłownię trzy razy w tygodniu, skaczę na trampolinie, gram w tenisa, piłkę nożną, chodzę do łaźni. Wszystko oczywiście na poziomie amatorskim. Nie chodzę na siłownię, żeby budować ogromne bicepsy, ale wyłącznie dla zdrowia, nie chcę ręki z bazooką. Jestem także weganinem, od czterech lat nie jadłem mięsa ani produktów mlecznych.

- Czy planujesz kręcić filmy o zdrowym stylu życia i sporcie?
- Oczywiście, że takplanują. Nasza firma stara się robić filmy moralne i sumienne. Trudno robić filmy bez wsparcia, z jakiegoś powodu państwo jeszcze na nas nie zwraca uwagi. Chociaż swoimi zwycięstwami na arenie międzynarodowej udowodniliśmy, że jesteśmy godni uwagi. Zabrali nasz film na jeden z rosyjskich festiwali filmowych, ale powiedzieli, że go nie pokażą. Powiedziano nam zdanie, które prawdopodobnie podsumowuje podejście rosyjskich festiwali do naszego filmu: masz dobry film, ale to zbyt zdrowy styl życia. Mam nadzieję, że z czasem sytuacja się poprawi, a filmów o zdrowym stylu życia będzie więcej!

Trening Siłowy, Mity i fakty - Paweł Pawlak - #003Trening

Poprzedni post Fitonyashki bez cięć: 5 dziewczyn, które mogły
Następny post System treningowy 5x5. Mass Gain Workout