Misha Bykov: typowy maratończyk z Petersburga

W niezwykle słonecznym i pięknym Sankt Petersburgu udało nam się spotkać legendę maratonu White Nights, założyciela i głównego trenera szkoły biegania Typowy maratończyk, mistrz sportu w lekkoatletyce, członek maratońskiej drużyny petersburskiej Misha Bykov i porozmawiaj o bieganiu, przygotowywaniu się do wyścigów, błędach debiutanta i odchudzaniu przed nowym startem.

- Jaki masz nastrój przed startem?
- W tym roku miałem bardzo długotrwałą kontuzję, a pełne treningi zacząłem dopiero 15 maja. Dlatego niestety nie udało mi się w tym roku przygotować w stu procentach, bo czasu po prostu było za mało. Zwykle w marcu-kwietniu jestem w dobrej formie i nadal aktywnie przygotowuję się do startu w maratonie White Nights. Jutro będę miał dla mnie niezwykłą sytuację: wydaje mi się, że jestem gotowy, ale nie wydaje mi się, żebym był za bardzo (uśmiech) . Zobaczmy, co się stanie.

Misha Bykov: typowy maratończyk z Petersburga

Zdjęcie: Polina Inozemtseva, Championship

- A na czym w zasadzie składa się przygotowanie do dystansu maratońskiego? Czy jest podzielony na kilka etapów?
- Zazwyczaj zaczynam przygotowania za cztery miesiące. Dla mnie punktem wyjścia w przygotowaniach jest zgrupowanie w Kisłowodzku, gdzie podbiegam do wolumenu, zwykle na samym początku jest trening górski, staram się biec pod górkę jak najwięcej. Potem już pracuję na stadionie, próbując zamienić siłę kładzoną podczas wspinaczki pod górę na prędkość. A ostatni etap to połączenie z maratonem - ostatnie 2-3 tygodnie, kiedy już przygotowujesz się do startu i dopiero wychodzisz i biegasz.

- Jaki to wyścig w Twojej karierze?
- Nie powiem na pewno, ale myślę, że przebiegłem około 30 maratonów.

- Który z nich najbardziej zapadł w pamięć?
- Maratony, w których wygrałem, są zwykle zapamiętane. Ale ogólnie rzecz biorąc, jeśli mówimy konkretnie o wrażeniach ... Po prostu udało mi się biegać w Korei Północnej, w zamkniętym kraju. To było bardzo niezwykłe. Ogólnie ostatni sukces jest zawsze w pamięci, pod tym względem Białe Noce są bardzo ściśle powiązane z moją karierą. To jak Białe róże Yury Shatunova, ja mam: Mishę Bykov - Białe noce (uśmiech) .

- Co oznacza dla Ciebie bieganie i jakie miejsce zajmuje w Twoim życiu ?
- Bieganie to sposób na życie, sport zawodowy i coaching zajmują mi prawie cały czas. Nie dlatego, że mam wąską sferę zainteresowań, po prostu ktoś jest pogrążony w pracy, a ja uprawiam sport.

Misha Bykov: typowy maratończyk z Petersburga

Zdjęcie: Polina Inozemtseva, Championship

- Jaka jest najtrudniejsza rzecz w pokonywaniu dystansu maratońskiego?
- Najtrudniejszą rzeczą jest ta przerażająca niewiadoma, kiedy biegasz do pierwszy raz. Cóż, oceńcie sami, ludzkie ciało jest zaprojektowane na 30 km, jeśli dobrze przygotowane, to 35 km. A potem i tak trzeba walczyć z naturą. I ta chwila jest bardzo psychologicznie załamująca, kiedy nie jesteś gotowy.Ale nawet jeśli jesteś gotowy zarówno psychicznie, jak i fizycznie, ostatnie 7-8 km są nadal bardzo trudne. Nawet jeśli trenujesz i biegasz stabilnie do 30 km. Ostatnie kilka kilometrów maratonu nazywam zwykle najtrudniejszymi kilometrami w roku.

- Jak bardzo inne biegi, takie jak biegi przełajowe lub biegi na 5, 10 km, mogą pomóc w przygotowaniu się do maratonu?
- Uważa się, że bieganie biegowe jest bardzo korzystne. Jestem zwolennikiem tego typu treningu: biegania po wzgórzach, po malowniczych krajobrazach, gdzieś poza miastem. Ale jestem sceptyczny co do samego szlaku i dzikiego off-roadu. Sam szlak nie uważam za biegnący, wydaje mi się, że to jest jakaś perwersja. Najprawdopodobniej ludzie po prostu nie mają dość przygód, a teraz naprawdę chcą jakiejś puszki, więc biegają przez błoto i przez las. W ten sposób sprawdzają swój charakter. Generalnie wydaje mi się, że udział w takich wyścigach to tylko hołd dla mody. Ludzie raz pokonują dystans, a potem go rzucają, ja już nie chcę. Czyli okazuje się, że po prostu zbierają medale, kolejność nie jest dla nich ważna, nie stawiają sobie celu, aby biegać lepiej lub biegać więcej. Taka postawa jest dla mnie niezrozumiała. W końcu sport to cała kultura, do której się odnosisz lub nie.

Misha Bykov: typowy maratończyk z Petersburga

Zdjęcie: Polina Inozemtseva, Championship

- Jeśli ktoś biegnie w maratonie po raz pierwszy, ile czasu zajmuje mu przygotowanie się?
- Radzę fanom poświęcić od sześciu miesięcy do roku na trening.

- Czy jest jakaś dieta, która jest ważna i której należy przestrzegać przed rozpoczęciem?
- W ostatnim tygodniu należy wykluczyć z diety potrawy tłuste, nabiał i smażone. Pożywienie powinno być dietetyczne, proste i zawierać głównie węglowodany. Zawodowi maratończycy, którzy kończą bieg w mniej niż trzy godziny, są na specjalnej diecie węglowodanowej. Najpierw jedzą tylko białka, potem przechodzą na węglowodany. Ale robią to głównie profesjonaliści. Teraz modne stało się siedzenie na diecie maratońskiej wśród początkujących, ale jeśli biegasz wolniej niż trzy godziny, to po prostu nie ma to sensu.

- Czy są jakieś inne niuanse, które należy wziąć pod uwagę podczas przygotowywania ? Od czego zacząć?
- Klasyczny maraton odbywa się latem, więc wystarczy krótkie spodenki do biegania, lekka koszulka, aw razie potrzeby czapka. Z najgorszych błędów: nie powinieneś biegać w spodniach, nie powinieneś biegać w leginsach, musisz wybrać odpowiednie buty. Osobom, które biegną w maratonie wolno lub nawet pierwszy raz radziłbym wybrać trampki z grubym obcasem. W butach specjalnych - maratonach myślę, że warto biegać, jeśli ktoś biegnie szybciej niż w 2 godziny 40 minut. Sprzęt jest bardzo indywidualny i pod wieloma względami przy jego wyborze warto zacząć od własnych możliwości, nie warto kupować maratonów i półmaratonów biegając wolno. Wybór odpowiedniego obuwia wyeliminuje ryzyko kontuzji i znacznie wygodniej pokona dystans.

Misha Bykov: typowy maratończyk z Petersburga

Zdjęcie: Polina Inozemtseva, Mistrzostwa

- Co dzieje się na odległość? Czy podczas biegania trzeba coś zjeść?
- Wiesz, całe życie biegałem bez żadnych żeli. Jeśli chodzi o mnie, ich aktywne używanie jest teraz tylko hołdem dla mody. Z drugiej strony mogą generalnie pomóc tym, którzy długo trzymają się na dystans, mówię o tych, którym maraton przebiega wolniej niż 3 godziny. Co jest dobrego w żelu? Fakt, że jest płynny: piłeś, jadłeś w tym samym czasie, a twoje ciało szybko go przyswajało. Dlatego czasami żel bardzo pomaga.

Wskazówka: dla tych, którzy przebiegną maraton w 4, 5 lub 6 godzin, potrzeba żeli jest uzasadniona. Możesz uzupełnić siły i kontynuować bieg, ponieważ przy tej prędkości biegacz i tak zgłodnieje.

- Ile wody należy pić podczas maratonu?
- Co 5 km to konieczność pij wodę. Oczywiście w upale należy koniecznie podlać głowę wodą lub zakryć ją przed bezpośrednim działaniem promieni za pomocą daszka. Czasami na torze nie ma wystarczającej ilości wody, a sportowcy rozcieńczają dla siebie izotonik. Zawiera niezbędne pierwiastki śladowe, glukozę i pomaga utrzymać dobrą kondycję.

Wskazówka: należy zwrócić uwagę na fakt, że każdy człowiek inaczej przyswaja wodę w organizmie. Dlatego niektórzy maratończycy nie piją już wody na mecie, ale po prostu przepłukują usta, aby pozbyć się uczucia suchości i nie przeciążać żołądka.

- Partnerem generalnym maratonu White Nights jest marka Baltika 0. Jak się czujesz do piwa bezalkoholowego i komu ten napój może się przydać (jeśli mówimy w kontekście maratonu i ogólnie biegania)?
- Generalnie w praktyce międzynarodowej jest absolutnie normalne, że na mecie biegacze będą mieli lodówkę z bezalkoholowym piwo. W naszym kraju nie jest to jeszcze tak powszechne i dlatego może powodować zamieszanie u zwykłego widza lub początkującego biegacza. W rzeczywistości piwo bezalkoholowe na mecie najlepiej ratuje przed odwodnieniem: pomoże uzupełnić równowagę wodno-solną i zrekompensować brak pierwiastków śladowych i witamin. Jest to bardzo ważne, ponieważ organizm sportowca jest wyczerpany, zwłaszcza jeśli mówimy o osobach, które właśnie przeszły maraton.

- Czego chciałbyś życzyć początkującym biegaczom? Od czego zacząć?
- Dla początkujących biegaczy chciałbym ustawić wykonalne zadania i stopniowo zwiększać obciążenie. Najpierw po prostu zwiększ liczbę dni treningowych w tygodniu, a potem dystans. Startuj z dystansu 5 km, stopniowo go zwiększając. Nie musisz od razu przebiec maratonu. Wiele osób chce wszystkich zaszokować i jednocześnie biegać na duże odległości, pomijając małe, a nawet treningi. To jest złe i wygląda głupio z zewnątrz. Dlatego obserwuj stopniowość, a wtedy uzyskasz różne wyniki.

Poprzedni post Miasto biegowe na rzecz zdrowego stylu życia odbyło się w Moskwie
Następny post W przeciwnym razie nie będziesz silny: 5 sposobów na odświeżenie się na mecie maratonu