The Long Way Home / Heaven Is in the Sky / I Have Three Heads / Epitaph's Spoon River Anthology

Malkin: ani my, ani Czesi tak naprawdę nie potrzebowaliśmy walki o brąz na mundialu

Niedawno wrócił do Moskwy po Mistrzostwach Świata w hokeju na lodzie, które przyniosły naszej drużynie brąz. Kilka godzin później poleci do Miami, aby odwiedzić swoją rodzinę i uczcić urodziny syna. W życiu, a także na lodzie, Evgeni Malkin pędzi z dużą prędkością.

Udało nam się go złapać przed kolejnym pakowaniem walizki i porozmawiać o trudnym psychologicznie meczu o trzecie miejsce, nienajlepszym roku w jego karierze i tych błyskotliwych momentach, które dodają mu sił. Dopóki jest kij i lód, rodzina na trybunach i kibice krzyczący z bólu o Rosji, nie ma wątpliwości, że Malkin pokaże więcej.

Malkin: ani my, ani Czesi tak naprawdę nie potrzebowaliśmy walki o brąz na mundialu

Zdjęcie: Alena Sakharova, Championship

- Właśnie przyjechałeś do Moskwy i wyjeżdżasz jutro? Ile czasu spędzasz na lotach?

- Większość roku spędzam w Ameryce, prawie dziewięć miesięcy. Ale to nie jest tak długo na loty, 5-6 godzin tygodniowo, ale generalnie zależy to od harmonogramu.

- Spędzając tyle czasu w Ameryce, czy udaje Ci się pozostać rosyjską duszą? Zachować jakieś cechy narodowe?

- Myślę, że rosyjska dusza, charakter jest tym, co zostało nam przekazane z genami, więc nie może nigdzie iść ( uśmiechy ). Cieszę się, że latem przylecę do Moskwy, widzę, jak moi przyjaciele i rodzice lecą do Ameryki. Naprawdę wszystko jest trochę inne, zwłaszcza jedzenie i humor.

- Jak ważne jest wsparcie bliskich podczas meczu? Szukasz żony na trybunach oczami?

- Wiem, gdzie ona siedzi, oczywiście patrzę. Jest to szczególnie przyjemne, gdy przychodzi z synem. Rodzice, gdy przychodzą, również siadają obok nich, więc czasami można znaleźć na pierwszy rzut oka. W życiu są różne momenty, w tym trudne, mecze kończą się niepowodzeniem, więc ich wsparcie jest najważniejsze.

- Jeśli mecz był nieudany, czy lepiej nie zbliżać się do Ciebie?

- Tak, w takich chwilach lepiej spędzić trochę czasu sam na sam ze sobą. Gdy grałem źle lub gdy gra była kompletnie nieudana, łatwiej jest mi być sam, myśleć o chwilach, wszystko ogarnąć. Ponieważ po zakończeniu meczu wciąż jest dużo energii, pozostajesz gorący, możesz nawet wyrwać się na bliskich. Wiem, że jestem dość porywczy, więc staram się spędzić trochę czasu sam.

- Czy tak było na tych mistrzostwach? Jak trudno było zreorganizować się do brązowego medalu?

- Właściwie wydaje mi się, że konieczna jest zmiana formatu mistrzostw świata, bo ani my, ani Czesi tak naprawdę nie potrzebowaliśmy tego meczu o brązowy medal. Okazuje się, że przegrałeś półfinały, nie śpisz przez to, myślisz, że jesteś zdenerwowany tym, jak dostroić się do innego meczu. Co więcej, Czesi grali o ósmej wieczorem, okazuje się, że zanim dotarli do hotelu i zjedli kolację, była już co najmniej dziesiąta, a następnego dnia o trzeciej po południu zagrali już o brąz. To gra ofensywna, na pewno chcieli też walczyć o złoto. Okazuje się, że dzień mijabardzo zgnieciony, spięty, nie możesz nawet przygotować się do tego meczu, grasz na maszynie.

- Nie mogłeś się przełączyć?

- Byliśmy pod dużą presją oczywiście wszyscy czekali na finał, złoty. Są różne mecze, różne sytuacje, ale doskonale zdawaliśmy sobie sprawę z tego, czego się od nas oczekuje na tych mistrzostwach. Kiedy składał się taki skład, musieliśmy wygrać. Po ofensywnej porażce z Finlandii nawet sztab trenerski nie potrafił znaleźć odpowiednich słów wsparcia. Oczywiste jest, że powinienem był wygrać ostatni mecz, ale to zaburzenie psychiczne zakończyło się. Niemniej jednak chcieliśmy wygrać, wyszliśmy na lód i staraliśmy się dać z siebie wszystko. W takich momentach próbujesz już wyłączyć tryb osobisty i po prostu grać.

Malkin: ani my, ani Czesi tak naprawdę nie potrzebowaliśmy walki o brąz na mundialu

Zdjęcie: Alena Sakharova, Championship

- Czy słyszałeś naszych fanów? Czy to pomogło?

- Oczywiście, że to słyszałem i bardzo mnie to cieszy, na przykład było bardzo mocne wsparcie podczas meczu z Finlandią. Wielu rosyjskich kibiców zawsze przyjeżdżało na ostatnie mistrzostwa świata, w których uczestniczyłem, do dowolnego miasta. I naturalnie, kiedy cały stadion krzyczy Rosja, to nie może Cię nie kosztować sukcesu. Wielkie dzięki dla nich! Wydają pieniądze i nerwy, przychodzą kibicować drużynie. Staramy się im też poświęcić trochę czasu: robić zdjęcia, podpisywać się, jeśli ktoś o to poprosi na ulicy, staramy się nie odmawiać.

- Zawsze zatrzymuj się, jeśli ktoś o to poprosi?

- Próbuję. Oczywiście zdarzają się chwile, kiedy pojawiają się przed meczem lub odwrotnie po przegranym meczu. Musisz zrozumieć, że nie zawsze jest taka możliwość. Czasami dostrajasz się do gry lub myślisz o tym, co wydarzyło się podczas meczu, więc odmawiasz tym, którzy pasują, a ludzie się tym denerwują. Nie obrażaj się, to tylko czynnik ludzki lub zmęczenie.

- I graliśmy w koszulkę z twoim autografem dla kibiców podczas mundialu, podpiszesz?

- Co prosto wszystkie 60? Cóż, spróbujmy ( uśmiechy ).

- Swoją drogą, czy wsparcie marek ma jakikolwiek efekt? Na przykład w twoim przypadku jest to Nivea Men.

- No cóż, dają krem, skóra jest zawsze nawilżona (śmiech). Poważnie, przede wszystkim chcę im podziękować za promowanie sportowego stylu życia, otwieranie boisk hokejowych dla dzieci, to wiele mówi. W końcu to oni są głównymi sponsorami mistrzostw świata. Mają świetne zasługi dla dziecięcego hokeja, nawet jeśli wziąć nasz rekord - najdłuższe hokejowe połączenie w historii, to nie jest super osiągnięcie, ale przyciągnęło to chłopców w różnym wieku i jest to dla nich ważne wydarzenie w życiu. Uwierz mi, długo to zapamiętają.

Malkin: ani my, ani Czesi tak naprawdę nie potrzebowaliśmy walki o brąz na mundialu

Zdjęcie: Alena Sakharova, Championship

- Jak trudno po serii zwycięstw nie poprzestać na tym, co zostało osiągnięte i nie stać się dumnym, mówią, patrzcie, jacy jesteśmy fajni?

- Myślę, że każdemu przychodzi z czasem, potrzebujemy oograniczone doświadczenie. Należy pamiętać, że nie zdarza się, że jedna osoba ciągle wygrywa, hokej jest tak interesujący. W jednym roku wygrałem, w następnym przegrałem. W tym roku oczywiście przegraliśmy, nie będę arogancki, ale gdybym wygrał, szedłbym z koroną, no, przynajmniej przez kilka dni ( śmiech ). Zawsze obniżają swoje straty do parteru.

- Podczas meczów mistrzostw świata często grałeś dla partnerów, tracąc okazję do zdobycia bramki na własną rękę. Ale przecież o osiągnięciach zawodnika decydują między innymi strzelane bramki, czy to nie wstyd?

- Hokej to sport zespołowy, gdzieś straciłem okazję do zdobycia bramki samemu, ale nie chodzi tylko o bramki, ale także w grze i końcowym efekcie. Myślę, że zarówno sztab trenerski, jak i kibice widzieli, że postąpiłem słusznie w takich sytuacjach i zrobiłem wszystko, aby wygrać. I tak ogólnie okazał się trochę pognieciony, nieudany rok, ale idziemy dalej.

- Nasi sportowcy świętują swoje zwycięstwa na wielką skalę, co o tym sądzisz?

- Tak, ogólnie rzecz biorąc, jest w porządku, chłopaki wygrali olimpiadę, więc myślę, że jest w porządku, jeśli gdzieś zostali oszukani, zasługują na to. Najważniejsze, żeby mimo wszystkich nagród pozostać osobą z nieznajomymi, żeby te żarty były mistrzem olimpijskim, a ty kim jesteś? nie wyszedł poza krąg przyjaciół.

Malkin: ani my, ani Czesi tak naprawdę nie potrzebowaliśmy walki o brąz na mundialu

Zdjęcie: Alena Sakharova, Championship

- Czy pamiętasz, który rok był najbardziej produktywny w Twojej karierze?

- To musi być rok 2009, kiedy wygraliśmy pierwszy Puchar Stanleya, a ponadto zdobyłem kilka indywidualnych nagród. A także rok 2013, kiedy zostaliśmy mistrzami świata. Zwycięstwa są bardzo motywujące. Kiedy osiągasz jakiś rezultat, jest ogromna wiara w swoje umiejętności, stajesz się o krok wyżej.

- Posiadanie dziecka zmieniło Twoje podejście do świata, sportu?

- Bardzo trudne pytanie. Oczywiście tak, bo chcę, żeby był dumny ze swojego ojca. Ale zbyt intensywne myślenie o tym może być szkodliwe, zwłaszcza jeśli myślisz na lodzie ( uśmiecha się ). Pamiętam, kiedy przyszedł na pierwszy mecz, bardzo chciałem zdobyć dla niego bramkę i tylko o tym myślałem. W końcu przez to po prostu zgubiłem się w grze. Oczywiście dziecko jest najważniejszą rzeczą w moim życiu i jest to uczucie nie do opisania.

- Jeśli twój syn chce grać w hokeja, wspieraj?

- Wydaje mi się, że pójdzie tą drogą: ma już wszystko, co wiąże się z hokejami, kiedy gram, włączają mu telewizor, on już ogląda, wszystko rozumie. Przyjeżdżał na mecze, na treningi, nawet biegał z kijem, przymierzał łyżwy, kask. Nie wiem, czy będzie chciał stanąć na lodzie na łyżwach, spaść, to nie jest łatwe, ale trzeba to znieść. Kiedy gdzieś wyjeżdżam, mówię mu: tato będzie grał w hokeja, na mundialu zadzwonił do niego i powiedział: tato gra w hokeja. Słyszy to i odkłada to. Nie wiem, co będzie dalej, ale jak na razie wszystko zmierza ku temu, że pójdzie w moje ślady.

- Czy mógłbyś zostać dla niego trenerem?

- Mój tata nie był moim trenerem, ale bardzo mi pomagał i zachęcał, ale nigdy nie naciskał i wydaje mi się, że Najważniejszą rzeczą. Nie pamiętam, żeby ojciec beształ mnie za cokolwiek związanego z hokejami, ale pamiętam, że spędzaliśmy z nim dużo czasu na treningach i pomógł mi. To było super! Ważne jest, aby być wsparciem dla swojego dziecka. I niech treningi poprowadzą ci, którzy to rozumieją.

- Jakie macie plany na przyszłość?

- Podzielę się swoim niesportowym marzeniem. Mogą? ( Uśmiech .) Chcę zbudować dom gdzieś pod Moskwą, porozmawiać z ekspertami i zaprojektować dokładnie tak, jak widzę to w mojej głowie, kupić psa, przenieść rodziców, aby była duża rodzina i wszyscy żyli oprócz. Może chciałbym nawet więcej dzieci.

Malkin: ani my, ani Czesi tak naprawdę nie potrzebowaliśmy walki o brąz na mundialu

Zdjęcie: Alena Sakharova, mistrzostwa

- Gdzie chciałbyś odwiedzić rodzinę, kiedy masz więcej wolnego czasu?

- Tak, moim pierwszym życzeniem po zakończeniu kariery jest podróżowanie. Zwiedziłam kilka miejsc, więc przede wszystkim chcę zobaczyć ich kulturę w Azji, Japonii, Chinach, Indiach. Zobacz, porównaj. Wydaje mi się, że Japonia to jakiś wyjątkowy kraj, rozwijają się najszybciej. Ci, którzy podróżowali, mówią, że tam wszystko jest zupełnie inne, mają własne samochody, własne telefony. Jest też chęć podróżowania po Rosji, lotu do Bajkału, Ałtaju, gdzieś, gdzie nie ma cywilizacji. Na planecie jest wiele wyjątkowych miejsc, które warto zobaczyć, a jeśli jest taka okazja, głupotą jest jej nie wykorzystać.

- Kiedy ostatnio byłeś w swojej ojczyźnie, w Magnitogorsku?

- Byłem tam w zeszłym roku, zaproszono mnie na dzień miasta, ale zdarzyło się to dosłownie na jeden dzień. Zdradzę ci sekret: lepiej tam nie jechać, bo wielu z nich nie widzieliście od wielu lat, a jeśli się nie widzieliście, to koniecznie trzeba porozmawiać i napić się (śmiech). Przez ostatnie dwa lata naprawdę nie mieliśmy czasu, bo dużo wygraliśmy. Ale jeśli jest taka możliwość, jeśli zostanie zaproszona, to oczywiście z przyjemnością polecę na kilka dni.

- Czy uda Ci się spotkać dzieci, które studiują w akademii?

- Niestety nie ma jeszcze czasu, chciałbym zorganizować jakiś turniej dla dzieci, zorganizować zgrupowanie. Ale okazuje się, że sezon się skończył, sam chcę odpocząć, a tu znowu muszę zacząć trenować. Kiedy będzie więcej czasu, kiedy moja kariera dobiegnie końca, być może będą już jakieś projekty z Nivea Men . Zaszczepimy dzieciom miłość do hokeja! Jestem pewien, że to tylko kwestia czasu.

Poprzedni post Jest zapis: flash mob za najbardziej masywne wybijanie piłek
Następny post Właściwe pieczenie: dlaczego ZOOZHNIK potrzebuje domowego grilla?