Najważniejsze strzelone bramki i fenomenalne interwencje bramkarzy!

Chcę ścigać się jak Messi w piłce nożnej. Nie przestawaj po zwycięstwach

Mniej więcej rok temu przyjechaliśmy przygotować reportaż w dolinie Rosa Khutor z pierwszego oficjalnego wyścigu pod szyldem Rosa OCR. Padał deszcz, pod stopami był straszny bałagan, a na mecie czekali na nas zawodnicy ... absolutnie zadowoleni ze spotkania warunki pogodowe, złożoność toru i ukształtowanie terenu. W tym momencie wyraźnie zrozumiałem, że mózg uczestników ekstremalnych wyścigów jest zaprojektowany zupełnie inaczej. Dla nich im trudniej, tym ciekawiej. Nie mają żadnych barier ani obaw, dlatego aby dotrzeć do końca, musisz być tak pewny siebie, jak to tylko możliwe, swoich mocnych stron i sprawności fizycznej.

Chcę ścigać się jak Messi w piłce nożnej. Nie przestawaj po zwycięstwach

Zdjęcie: Valeria Barinova, Championship

Jeśli kiedykolwiek słyszałeś o Race of Heroes, Spartan Race, Become a Human, to imię Sergey Perelygin powinno brzmieć znajomy. Dla niego każdy start to nie tylko zabawa czy budowanie zespołu z kolegami, to praca, przygoda i, jeśli dodać trochę patosu, dzieło życia, które wybrał dla siebie.

Spotkaliśmy się z Siergiejem na jego szkoleniach. zbierając się w górach, aby zapytać, jak biegać w wyścigach, być poszukiwanym i nie bać się wyznaczać sobie nowych celów i celów w życiu.

- Jak zaczęła się Twoja historia związana z ekstremalnymi wyścigami? b>

- Początkowo biegałem, potem poszedłem do wojska i tam spróbowałem wojskowego toru przeszkód. Spodobało mi się i zacząłem szukać czegoś podobnego. W naszym kraju nie było wtedy wyścigów ekstremalnych. Kiedyś na YouTube natknąłem się na film z jednego ze startów Spartan Race. I byłem uzależniony, zdałem sobie sprawę, że to moje, chcę spróbować tam wystąpić. Z biegiem czasu zdałem sobie sprawę, że to naprawdę mój sport.

- Jak doszło do tej realizacji?

- Przed bieganiem dość poważnie zajmowałem się judo, te treningi są dla mnie bardzo pomogło. Dodatkowo w bieganiu brakowało mi szybkości. Kiedy przybyłem z wojska, zacząłem celowo uczestniczyć w wyścigach, zdałem sobie sprawę, że wszystko, co robiłem wcześniej, bardzo mi pomaga w osiągnięciu wyników na starcie.

Chcę ścigać się jak Messi w piłce nożnej. Nie przestawaj po zwycięstwach

Zdjęcie: Valeria Barinova, mistrzostwo

- Jaki był pierwszy wyścig? Czy to był Spartan Race?

- Nie, właśnie natknąłem się na Spartan Race na YouTube, to była motywacja, marzenie (uśmiech). Mój pierwszy wyścig to bardzo ciekawa historia. Na Terytorium Krasnodarskim znajduje się wioska Woroneż, w której w 2015 roku odbył się wyścig jak Twardziel.

Tough Guy - pierwszy tor z przeszkodami, który odbywa się w Wielkiej Brytanii zimą, w styczniu, odbywa się na lodzie i według statystyk tylko 30% uczestników kończy na nim.

Tutaj chłopaki próbowali zrobić Było kilka przeszkód, ale było dużo zimnej wody i nierówny teren. Wyścig odbył się na początku marca, więc był tam nawet lód. Kiedy przyjechałem, byłem wszędzie, wyszedłem na start z nagim torsem, w krótkich spodenkach, ponieważ widziałem wystarczająco dużo filmów, na których wszyscy tak wyglądali (śmiech). OrganIzator żartował, że kiedy rano szli oglądać tor, podążał za nimi bezpański pies i zmarła z powodu hipotermii.

Bardzo dobrze pamiętam ten wyścig, głównym problemem było zimno, na mecie dostaliśmy nawet łaźnię. Wielu facetów się trzęsło, zostało przyniesionych, wytartych alkoholem, ciało nie było gotowe na taką hipotermię.

- W jakich popularnych, ekstremalnych wyścigach brałeś udział lub chciałbyś wziąć udział?

- Niektórzy organizatorzy starają się skupić na ekstremalności w wyścigach, ale ekstremum może pojawić się w każdym wyścigu, zależy też od warunków pogodowych, są nieprzewidywalne. Jednym z najbardziej emocjonujących wyścigów jest dla mnie wyścig Super Final Heroes 2016. Miało to miejsce pod koniec września, było bardzo zimno. Odbyła się rozmowa o tym, jak zamknąć przeszkody wodne. Ale nasi ludzie są tacy, że potrzebują więcej śmieci, więc wszyscy zaczęli prosić, żeby się nie zamykać (śmiech). To był bardzo poważny test nawet dla naszego zespołu, chociaż byliśmy dobrze przygotowani.

W drugiej połowie wyścigu dopiero zaczynaliśmy zamarzać, dobrze się bawiliśmy, prowadziliśmy, ale kwestia dotyczyła tylko finiszu. Dwie lub trzy osoby już zaczęły się trząść z hipotermii, już nic nie rozumieliśmy, ponieważ hipotermia bardzo wpływa na pracę mózgu. W końcu członek naszego zespołu Anton Suzdalev , facet z dobrą otłuszczeniem, jeśli mogę tak powiedzieć (śmiech), pomógł innym wydostać się z rowu i po prostu poprowadził nas, abyśmy biec we właściwym kierunku.

Potem zacząłem zbierać nogi, ale do mety zostały już tylko dwa kilometry, wyścig zakończyliśmy z moralną wolą. To chyba najbardziej pamiętne zwycięstwo dla mnie, a do tego zwycięstwo drużynowe. To bardzo nas połączyło, nadal się komunikujemy.

Chcę ścigać się jak Messi w piłce nożnej. Nie przestawaj po zwycięstwach

Zdjęcie: Valeria Barinova, Championship

- Czy zdarzały się momenty podczas wyścigów, kiedy się bałeś?

- Tak, byli, właśnie na Race of Heroes, mają przeszkodę Abyss i tam musisz skoczyć z wysokości około pięciu metrów. Nie boję się wysokości, ale nie zrobiłem tego etapu za pierwszym razem, musiałem zrobić sobie przerwę 2-3 sekundy. A w takich wyścigach nie ma czasu do stracenia, bo te sekundy, które tracisz przed skokiem, mogą być warte zwycięstwa lub podium. Wydaje się, że wiesz, że wszystko jest sprawdzone, wszystko jest bezpieczne, ale wielu nie może sobie z tym poradzić.

- Opowiedz nam o wyścigu, który miał miejsce w Czeczenii.

- Po raz pierwszy pozwolono na ucieczkę uczestnikom z Rosji, co ciekawe, dziewczęta mogły wziąć udział. Ale wymagano od nich, aby nie miały odsłoniętych części ciała. Zawody były otwarte dla wszystkich, start okazał się naprawdę ciekawy.

- Poszedłeś wygrać?

- Wtedy byłem już liderem w kraju, a to było to trudne psychologicznie, bo dostałem już główną nagrodę, a konkurencja z tego nie stała się mniej poważna. Przygotowałem się i starałem się nie myśleć o tym, co mówią, wyjdźStartowałem powoli, żeby wygrać, co nie jest zaskakujące, kto nie chce wygrać mercedesa.

Był odcinek, na którym trzeba było wspiąć się po rurze, wydawałoby się, że nie jest to trudne, ale jest bardzo śliskie i utknąłem na po kilku minutach prawie zobaczyłem, jak mój mercedes odjeżdża (śmiech). Pytanie brzmiało, czy w ogóle dam radę, przeszkoda była naprawdę trudna, wielu facetów tam utknęło. I jeszcze jeden bardzo specyficzny moment - były strzały, koła karne, to było jak biathlon. To nietypowa historia, tylko w Czeczenii. W 2018 roku również zorganizowali wyścig, ale tym razem główną nagrodą była już Lada Vesta, ja nie wygrałem (śmiech).

Chcę ścigać się jak Messi w piłce nożnej. Nie przestawaj po zwycięstwach

Zdjęcie: Valeria Barinova, Championship

- Co sądzisz o specyfice wyścigów, które odbywają się w Rosji?

- Mamy taki kraj , gdzie jest wiele ciekawych lokacji, ale ciężko się do nich dostać, choćby na Kaukaz, żeby się tam dostać leci się samolotem, potem przesiada się na trzy godziny, a potem dojeżdża na miejsce samochodem. Problem logistyczny zawodzi.

- Jakie są dla Ciebie idealne warunki treningowe?

- To zależy od wyścigu, jeśli nie ma gór, to w Moskwie jest to możliwe przygotować. Jeśli jest to wyścig spartański, to położyli nacisk na teren, zwłaszcza podczas dużych imprez, jak w zeszłym roku w Alpach. Do takich wyścigów trzeba się przygotować na odpowiednim terenie.

Dla mnie idealnym miejscem do treningu jest Rosa Khutor. Wysokość 1200 metrów umożliwia trening w warunkach hipoksji, dodatkowo zgrupowanie jest również na wysokości, dla mnie to najlepsze miejsce do przygotowania się do udziału w Spartan Race. Są starty, w których wręcz przeciwnie, zwracają większą uwagę na przeszkody, lepiej przygotować się na takie rzeczy w dużym mieście.

- Czy brałeś udział w mistrzostwach świata?

- Tak , Jestem brązowym medalistą mistrzostw świata, które odbyły się w Londynie w dyscyplinie sprint. Spartan Race rozgrywał też zawody w Emiratach, były to mistrzostwa Bliskiego Wschodu, wygrałem je, zostałem mistrzem Bliskiego Wschodu, ale w tym roku straciłem ten tytuł, bo zostałem trzeci. Teraz pozostaję mistrzem Europy i mistrzem Azji w wyścigu Spartan.

Chcę ścigać się jak Messi w piłce nożnej. Nie przestawaj po zwycięstwach

Zdjęcie: Valeria Barinova, Championship

- Jakie warunki pogodowe sprawiają, że wyścig jest dla Ciebie ciekawszy?

- Dla jednych deszcz jest dobry, dla innych wręcz przeciwnie, wszystko psuje. Są tacy, dla których im gorszy tor, tym lepsze będą ich wyniki. Na przykład Seryoga Silin czuje się lepiej, im gorsze warunki. Przygotowuję się na każde warunki, nie mam żadnych preferencji, dostosowuję się do wszystkiego, za jakieś dwa tygodnie zaczynam naśladować te warunki, bo na wyścigach wszystko może być i trzeba być na to przygotowanym.

- Jak psychologicznie dostroisz się do wyścigu?

- Kiedy nadejdzie czas startu, rozumiem, że będzie to bardzo trudne, będzie koniecznewytrzymać ... Co pomaga dostroić? Najważniejsze jest zrozumienie, że dam radę to pokonać. Wraz z doświadczeniem przychodzi zrozumienie, że czasami zwycięzcą nie jest ten, który jest w najlepszej formie fizycznej, ale ten, który jest maksymalnie zebrany i nastrojony psychicznie. Mam nawet ulubione zdanie: bez bólu, bez sukcesu. Chodzi o to, że dystans nie będzie dla nikogo łatwy, ale wynik na mecie będzie tego wart.

- Dlaczego zdecydowałeś się biec dokładnie po wynik, a nie dla przyjemności?

- Sportem jestem od dzieciństwa, zawsze marzyłem o zostaniu sportowcem, zawsze to lubiłem. Dlatego kiedy przyjeżdżałem na wyścigi, miałem za cel start w elicie. Dlaczego nasz sport jest dobry? Każdy tutaj może zakwalifikować się do fali PRO i występować na równi z profesjonalistami. Nie ma czegoś takiego jak na przykład w biathlonie, że patrzysz na profesjonalistów i rozumiesz, że nigdy nie weźmiesz z nimi udziału w zawodach, nawet jeśli kochasz biathlon i robisz to od dawna.

Jeśli nie ma pewnego przygotowania fizycznego i chęć walki o wynik, możesz ćwiczyć z przyjemnością. Nie ma żadnych cech, które należy określić w dzieciństwie. Są specjalne umiejętności, ale każdy może zacząć, są różne odległości. Znam ludzi, którzy przyszli do naszego sportu po trzydziestce i odnieśli sukces.

Chcę ścigać się jak Messi w piłce nożnej. Nie przestawaj po zwycięstwach

Zdjęcie: Valeria Barinova, Championship

- Który sportowiec zainspirował Cię swoim przykładem?

- Śledzę wszystkie dyscypliny, więc jest wiele takich przykładów. Włączając sporty cykliczne, bardzo kocham piłkę nożną, ktokolwiek krytykuje piłkarzy, uważam, że jest to sport wysoce konkurencyjny. Wszyscy znają tego samego Ronaldo i Messiego , prawdopodobnie są już miliarderami, wydawałoby się, że nadal potrzebują (śmiech), ale wciąż wstają każdego ranka, trenują, i utrzymać wysoki poziom - tacy ludzie mnie inspirują. Chcę ścigać się jak Messi w piłce nożnej. Nie przestawaj po zwycięstwach (uśmiech).

W tenisie jest Federer , wszyscy uważają go za weterana, ale on nadal gra na swoim poziomie, w biathlonie jest Bjoerndalen który wygrał olimpiadę w wieku 40 lat, jest bardzo potężny! Jeśli weźmiemy dokładnie wyścig z przeszkodami, czyli Amerykanin wywodzący się z lekkoatletyki - Hobie Call , startował do 40 lat, uchodzi za legendę OCR, ukończony zaledwie rok temu, z wielkim zainteresowaniem śledziłem jego występy przeczytaj wywiad.

Szczęsny: Gdyby przyjechał Messi też byśmy wygrali

Poprzedni post Bitwa o strój kąpielowy - kto jest fajniejszy?
Następny post Dziennik grubasa. Rekord numer 2: czy będę miał czas schudnąć do lata?