Kryptowaluty kolejny raz nad urwiskiem. Kryptowaluty, akcje, surowce, forex - przegląd rynków.

Dziennik grubasa. A co, jeśli nie ma czasu nie tylko na gotowanie, ale także na jedzenie?

Facet, który traci na wadze, znów jest w kontakcie, który ma mało czasu, aby o siebie zadbać, ale ma wielką ochotę przynajmniej coś zmienić. Na moim przykładzie w ramach Championship. Styl życia Chcę zmotywować tych samych grubych ludzi nie tylko do oglądania piłki nożnej w telewizji, ale także do tego, aby móc w nią grać bez łapania za serce. W poprzedniej części odkryłam świat właściwego podejścia do żywienia. Opowiedział, jak analizował swoją codzienną dietę za pomocą fajnych aplikacji i prawie stracił wszystkie swoje osiągnięcia z powodu zaniedbania menu na wakacjach. Dzisiaj opowiem wam, jak przetestowałem usługę dostawy jedzenia Grow Food , upewniłem się, że odżywianie systemowe jest najważniejszą rzeczą w procesie odchudzania, spaliłem się i upadłem, ale wróciłem na wagę.

Dziennik grubasa. A co, jeśli nie ma czasu nie tylko na gotowanie, ale także na jedzenie?

Fat Diary: All inclusive trial. Podróżuj do Turcji i nie przybieram na wadze

Jak przeżyłem w tureckim hotelu, zamieniłem jedzenie na liczby, obudziłem się o 7 rano bez siły, by wstać z łóżka i nadal nie przytyłem.

Podzieleni, ale nie rządzili

Nie, nie mówimy o oddzielnym żywieniu w sensie ogólnym. Chcę tylko raz jeszcze przypomnieć jeden z niewielu ogólnych aksjomatów, którymi powinni kierować się faceci odchudzający - zamiast jednej dużej porcji na raz, jedz dwie mniejsze w dwóch posiłkach. Rzadki, ale gęsty posiłek jest prawdziwym źródłem problemów z nadwagą.

Przejadanie się ściga mnie od najmłodszych lat. Jestem pewien, że wszyscy pamiętają historie, kiedy rodzice powiedzieli: dopóki nie zjesz, nie odejdziesz od stołu. W młodości dodano problem czasu. Podczas krótkiej przerwy w szkole musiałem bardzo szybko jeść. W wojskowej instytucji, w której uczyłem się w liceum, było tylko gorzej. Tak, jedliśmy lunch i podwieczorek, ale w bardzo krótkim czasie musieliśmy po prostu przełknąć jedzenie. Rutyna była surowa.

W rezultacie duży, ale szybki obiad i energochłonny dzień doprowadziły do ​​kolacji głodnej wszystkich najbardziej szkodliwych. Nie żułam jedzenia, jadłam w nocy i nie mogłam się powstrzymać - nawyk. Pokonanie go było głównym zadaniem.

  • Najpierw przywracam śniadanie do rutyny.
  • Po drugie, ograniczyłem kolację do minimum. Nie poddałem się, to tylko pokrojone warzywa, chleb i tuńczyk we własnym soku. Warzywa są bogate w błonnik i dają uczucie sytości bez ranienia talii. Wartość odżywcza 100-gramowej porcji tuńczyka we własnym soku to tylko 100 kcal. Zawiera 20 g białka i bardzo mało tłuszczu. Brak węglowodanów sprawia, że ​​produkt jest całkowicie bezpieczny do stosowania podczas utraty wagi. Na przykład, jeden może zawierać dzienne zapotrzebowanie na białko zwierzęce, witaminy i minerały.
  • Po trzecie, po przestudiowaniu menu odpowiedniego dla siebie, wybrałem niezbędne produkty i zacząłem je zaopatrywać do wykorzystania w przyszłości. Długo zrezygnowałem ze smażenia, więc parowiec stał się moim przyjacielem. Kasza gryczana, ryż, pierś z kurczaka czy indyk - mój zestaw nie był urozmaicony, ale był w porządku. Po czwarte, kupiłem 8 małych pojemników wAshan i wkładaj do nich jedzenie porcjami. Pierwszy poranek, drugi poranek, obiad, drugi obiad itp. To byłby idealny harmonogram posiłków.
Dziennik grubasa. A co, jeśli nie ma czasu nie tylko na gotowanie, ale także na jedzenie?

Gdyby nie nowe trudności

  • Dyscyplina. Czasami zapominałem (czasami byłem po prostu leniwy), aby wieczorem ułożyć jedzenie w pojemnikach. A rano nie było czasu.
  • Praca i sprawy osobiste zajmowały dużo czasu. O jedzeniu myślałem w ostatniej chwili. Czasami mógł zabrać ze sobą jedzenie i generalnie nie jadł go przez cały dzień. W rezultacie lodówka w pracy była przepełniona moimi pojemnikami.
  • Czasem chciałem coś przekąsić - obiad z kolegami, kolacja ze znajomymi w barze z piwem. Zawsze są pokusy. Trudno sobie z nimi poradzić.
  • Monotonia w jedzeniu jest po prostu zmęczona!

Odżywianie znów zeszło na dalszy plan. Bardzo trudno było ustalić nowy nawyk. Głowa po prostu odmówiła przestrzegania wymagań dotyczących jedzenia zgodnie z harmonogramem. Zwiększyła się liczba treningów na siłowni. A to oznacza, że ​​po nich zawsze chciałem uzupełnić kalorie przy nocnym stoliku. Musiałem coś zrobić. Na przykład zleć dbanie o swoje odżywianie, jeśli nie matce, to profesjonalistom.

Możesz jeść często, możesz jeść dobrze: pozwól profesjonalistom zadbać o siebie

Dzięki regularnym treningom i aktywnemu trybowi życia ja powrócił do kwestii systematyzacji żywności. Rzadziej zacząłem korzystać z aplikacji, a także wagi kuchennej, ponieważ mogłem liczyć kalorie w głowie bez podpowiedzi. Jednak monotonia potraw zaczęła się nadwyrężać, a na nowe kulinarne przysmaki po prostu brakowało czasu. Kasza gryczana i kurczak gotowane przez tydzień zmęczyły się i postanowiono wypróbować jedną z usług dostarczania smacznej i zdrowej żywności.

Dziennik grubasa. A co, jeśli nie ma czasu nie tylko na gotowanie, ale także na jedzenie?

Wybór padł na Uprawiaj jedzenie . Z takiej usługi musiałem skorzystać po raz pierwszy, więc na początku przekupił mnie ich slogan, że nigdy nie jest za późno na odchudzanie do lata. To motto naszego projektu! Po pierwszym telefonie od menadżera po prostu się zrelaksowałem. Omówiliśmy termin dostawy i co dwa dni przynoszą mi dania na pięć posiłków dziennie w wygodnym pudełku. Pięć razy trochę - do tego dążyłem, budując dietę.

Mój program nazywał się Dbaj o formę. To odpowiednia opcja dla osób, które spalają dużo kalorii ale chce zachować optymalną równowagę w ich spożyciu. Znałam swoje menu z góry, ponieważ będzie dostępne na stronie przez kilka następnych dni. Zestawy w pudełku są podpisywane w odpowiednim dniu. Dania są wygodnie ponumerowane.

  • Pierwszy posiłek w domu wcześnie rano, prawie natychmiast po porodzie. Zwykle są to płatki zbożowe, ciastka serowe lub omlety z dietetycznym deserem (400-500 kcal).
  • Drugie spotkanie już w pracy - brunch. Może zawierać zapiekanki z twarogu, sałatkę, woka z kurczakiem i ogólnie nieco mniej pożywne posiłki niż na pierwszym śniadaniu (350-400 kcal).
  • Następnie jest pełny obiad z dodatkiem, kotletem gotowanym na parzey lub nawet lasagne (400-500 kcal).
  • Nieco później podwieczorek z sernikiem lub sufletem (200-250 kcal).
  • Oraz na obiad klopsiki lub gotowane mięso z dodatkiem płatków zbożowych (350-400 kcal).

Razem Spożywam około 2000 kcal dziennie, a częściej mniej. Spośród nich średnio nie więcej niż 120 białek, 85 tłuszczów i około 200 węglowodanów. Dla faceta są to liczby optymalne. Tym bardziej, gdy zadanie podrzędne trenera polegające na utrzymaniu tłuszczu na określonym poziomie zostanie pomyślnie zakończone.

Systematyzacja żywności i nowe dobre nawyki

W krótkim czasie nabrałem w końcu nawyku nie tylko jedzenia w małych dawkach, ale także wstawać wcześnie. Teraz wstaję o 7:00 bez większych trudności. Po pierwsze, żeby mieć czas na spotkanie z kurierem. Teraz wystarczy jeden raz poćwiczyć wstanie i poranny trening. Ustalenie takiego harmonogramu wymagało wiele wysiłku, ale właściwe odżywianie to zdecydowanie właściwy sposób usystematyzowania, w tym harmonogramu. Nadal jestem na początku tej podróży.

Nie mam nowych danych dotyczących wagi i talii. Ale nie sądzę, żeby się zbytnio zmienili od czasu poprzedniego materiału. Teraz najważniejsze jest przyzwyczajenie się do nowego reżimu bez większego wysiłku dla organizmu. Lato już nadeszło, są pierwsze postępy, ale cel jest wciąż daleko. Mój termin wewnętrzny to 31 sierpnia. Moim prawdziwym celem jest nie tylko być w formie, ale także sprawdzić się. Na przykład podczas wyścigu lub wyścigu z przeszkodami. Zobaczmy, co się stanie.

Poprzedni post Jak zrobić swój pierwszy IRONMAN? Trener opowiada
Następny post Przegląd krokomierza: od budżetowego Xiaomi po luksusowe zegarki Garmin