Eksperyment: bloger Eric Lamkin zjadł 40000 kalorii w 24 godziny i przeżył

Wśród osób przestrzegających prawidłowego odżywiania są tacy, którzy czasami pozwalają sobie na odstępstwa od zasad. I wcale nie dlatego, że brakuje im siły woli. Mowa o koncepcji Cheat day - z reguły jest to jeden dzień w tygodniu (dla kogoś rzadziej), kiedy nawet zawodowych sportowców stać na to, na co mają ochotę. Niektórzy poszli dalej i zaczęli zarabiać na własnej przyjemności. Jednym z takich geniuszy jest amerykański bloger Eric Lamkin .

Eric jako dziecko miał nadwagę i był prześladowany w szkole. W pewnym momencie doprowadziło to do tego, że facet praktycznie przestał jeść i stracił ponad 30 kilogramów. Rodzice martwili się zmianami, jakie zachodzą z synem, ale nie przywiązywali do tego odpowiedniej wagi. Eric nie przestawał torturować organizmu swoją ścisłą dietą iw końcu doprowadził się do stanu, w którym przy wzroście około 1,80 m ważył 55 kilogramów. W wieku 17 lat został przyjęty do szpitala z powodu jadłowstrętu psychicznego.

Do wypisu ze szpitala przez dwa tygodnie musiał być pod opieką lekarzy, którzy kontrolowali każdy posiłek. Aby zostać wypisanym z ośrodka, musiał udowodnić, że potrafi o siebie zadbać. Według niego był to bardzo trudny okres w jego życiu, czuł się jak w więzieniu. Za pierwszym razem nie udało się wyzdrowieć, po jakimś czasie znów był w szpitalu, tym razem leczenie trwało trzy miesiące, ale według niego naprawdę pomogło, był w stanie stać się sobą. A w 2013 roku po raz pierwszy odkrył konkurs szybkiego jedzenia. Jak sam zauważył, nie je wystarczająco szybko, ale jednocześnie może dużo jeść.

Zainteresowało go to i wtedy przyszedł mu do głowy pomysł na wideoblog, w którym układałby dla siebie różne wyzwania kulinarne i kręcił je z kamery. W jednym z tych filmów zjadł 100 000 kilokalorii w cztery dni. Później powiedział, że najtrudniejszą częścią tego testu było zniesienie bólu fizycznego, ponieważ jego układ pokarmowy po prostu nie mógł pomieścić całego jedzenia, które zjadł.

A w 2017 roku zdecydował się na kolejny krok - spożycie 40 000 kilokalorii w ciągu 24 godzin. Przed rozpoczęciem zdefiniował dla siebie trzy zasady:

  • Jego zdaniem spożywanie minimalnej ilości płynnych kalorii jest zbyt łatwe;
  • Wydaj minimalną kwotę;
  • Spotkaj się dokładnie za 24 godziny.

Na śniadanie, które zaczęło się o 8:52, ugotował sobie kilkanaście jajek na oleju kokosowym, całe pudełko wszelkiego rodzaju pączków,obficie natłuszczone masłem orzechowym, cały talerz tostów, puszka pasty czekoladowej i dwa pudełka płatków zbożowych z mlekiem.

Jako pierwsze użył pączków, potem egzotyczna jajecznica, a następnie Erik na tostach, które posmarował jednocześnie pastą czekoladową i masłem orzechowym, tak według jego standardów wygląda pełne śniadanie - powiedział przed wysłaniem do usta kolejną kanapkę. Kiedy skończył się chleb i pasta czekoladowa, przyszła kolej na biszkopty, znów przydało się masło orzechowe, w krótkich przerwach między posiłkami najwyraźniej znów był głodny, więc zjadł przekąskę z jabłkami. Jako ostatnie użył zbóż, na samym śniadaniu zjadł ponad 12,5 tys. Kalorii i jednocześnie zjadł pozornie zwyczajne potrawy. Po dużej przekąsce Eric spędził dwie godziny na rowerze.

O 12:47 nadeszła czas na przygotowanie się do następnego posiłku. Nazwał to: The Incredible Big Mac Challenge. Oczywiście w tym celu udał się do McDonalda, gdzie zabrał: cztery Big Macy, cztery duże frytki, cztery duże koktajle Frappe i sałatkę, bo nie mógł obejść się bez zieleniny. W domu dodał do tego dużą paczkę chipsów i tę samą paczkę orzeszków ziemnych.

Drugie śniadanie lub wczesny obiad zawierał kolejne 12500 kalorii. W ciągu zaledwie dwóch posiłków zjadł 25 000 kalorii, co stanowiło już ponad połowę wyznaczonego na ten dzień celu i wydał na to 76 USD. Potem poszedłem na siłownię.

Kawiarnia w Cinnabon, gdzie przebywa kupiłem sześć dużych bułek. Tym razem nie poszedł do domu, tylko zaczął je jeść w samochodzie. Zgodnie z obietnicą od początku nie spożywał kalorii w płynie, więc przez cały dzień pił prawie wyłącznie wodę. Po przekąsce w samochodzie Eric dokończył orzeszki ziemne, które zaczął przy poprzednim posiłku, a na deser zjadł tabliczkę czekolady. Ilość spożywana dziennie przekroczyła 32 tysiące kalorii, a nienasycony Eric udał się do chińskiej restauracji z jedzeniem, po czym wydana kwota przekroczyła 110 dolarów. I oczywiście nie zapomniał o deserze - lodach.

O 18:51 znów siedział przy stole w domu. Lody wydawały mu się za mało, więc zrobił też masło orzechowe w czekoladzie.

Ko Do tego wszystkiego dołączyła cała paczka Mac n 'Cheetos, czyli makaron i ser smażony w panierce. Przede wszystkim na talerzu był makaron, kurczak i ryż z chińskiej restauracji. Potem wyjął lody z zamrażarki i zaczął pracować nad Mac n 'Cheetos. Gdy tylko pikantne danie się skończyło, używano lodów, a następniemasło orzechowe w czekoladzie, potem przyszła druga paczka lodów.

W sumie zjadł ponad 41 000 kalorii, 4840 gramów węglowodanów, 2131 gramów tłuszczu, 885 gramów białka i 2400 gramów cukru.

Poprzedni post Bohaterowie fitnessu 2019: Nemov, Baranovskaya, Savin i Dzhigan
Następny post Dlaczego pitching to robi? Udział w zawodach w trójboju siłowym. Osobiste doświadczenie