Evgeny Isakov: surfing w Rosji ma wspaniałą przyszłość

Spotkaliśmy się z Eugene na festiwalu SURFEST 2017 . W nocy 4 czerwca sportowiec przyleciał do Moskwy ze swojego rodzinnego Kaliningradu, aby wziąć udział w dorocznej imprezie, porozmawiać z podobnie myślącymi ludźmi i wygłosić wykład Surfing jako zawód: czy to możliwe? Udało nam się porozmawiać z Evgeny o tym, jak rozpoczęła się i rozwijała jego kariera sportowa, jakie są cechy rosyjskiego surfingu i dowiedzieć się, jakie perspektywy czekają go w najbliższej przyszłości.

Evgeny Isakov: surfing w Rosji ma wspaniałą przyszłość

Evgeny Isakov

Zdjęcie: Polina Inozemtseva, Championship

- Evgeny, kiedy i jak czy zacząłeś surfować?
- Moja historia nie różni się całkowicie od historii innych rosyjskich surferów, ale mimo to przypadkowo trafiłem do tego sportu. Pierwszy raz jeździłem na łyżwach w 2006 roku w Hiszpanii. W tym czasie studiowałem w Niemczech, zdobywając drugie wyższe wykształcenie i przypadkowo zobaczyłem informację, że studencki wyjazd surfingowy do Hiszpanii, na wybrzeże Atlantyku, został zaplanowany na luty. Pamiętam dokładnie, że było wtedy bardzo zimno i nie tyle interesowało mnie surfowanie, ile możliwość wyjazdu na wieś, gdzie uczyłem się języka i patrzyłem na ocean, bo w tamtym momencie nigdy go nie widziałem. Podczas wyjazdu jedno stało się jasne: surfing mnie wciągnął i nadal nie odpuszcza.

- Jak osiągnąłeś poziom międzynarodowy?
- Ten proces był krótkotrwały. Kiedy zacząłem jeździć na desce, rosyjski surfing dopiero zaczynał się pojawiać. Jej naturalny rozwój polegał na tym, że początkowo były to spotkania, na których ludzie trenowali i bawili się. Potem doszliśmy do tego, że wydawało się, że fajnie byłoby ze sobą konkurować - były zawody lokalne. Po rozpoczęciu działalności federacji surfingowej w Rosji zdecydowano, że konieczne jest zorganizowanie mistrzostw Rosji, ale w pewnym momencie to nie wystarczyło. Zdaliśmy sobie sprawę, że warto wejść na rynki międzynarodowe. Jedną z takich możliwości był udział w Mistrzostwach Świata organizowanych przez ISA (International Surfing Association). A teraz jeżdżę na te zawody drugi rok z rzędu jako członek kadry narodowej. I trafiłem do kadry narodowej, bo pokazywałem wyniki w rosyjskich zawodach, jest to dość naturalne z punktu widzenia selekcji.

- Jeśli chodzi o wycieczki surfingowe, to ile krajów podróżowałeś i które pamiętasz najlepiej z surfingu ?
- Z jednej strony podróżowałem po wielu krajach. Z drugiej strony, w porównaniu z tymi miejscami, w których chciałbym odwiedzić, bardzo niewiele. Co dziwne, pamiętam większość podróży po Rosji. Szczególnie ekstremalne wyjazdy, na przykład w kwietniu: wybrałem się nad Morze Barentsa, do Teriberki, aby pojeździć po Oceanie Arktycznym. Mogę powiedzieć, że ten wyjazd był zdecydowanie jednym z najbardziej pamiętnych pod względem atmosfery wyjazdu.

Generalnie o tych wyjazdach pamięta się zawsze, gdy jest możliwość dobrej jazdyudać się. Zrobiłem to w stu procentach podróżując po Indonezji, Malediwach i Fidżi - to miejsca, w których chciałbym ponownie odwiedzić.

Evgeny Isakov: surfing w Rosji ma wspaniałą przyszłość

Evgeny Isakov

Zdjęcie: Polina Inozemtseva, Championship

- Czym różni się atmosfera surfowania w tych miejscach od co w Rosji?
- W każdym razie w surfowaniu przeważa surowość. Jeśli mówimy o jeździe na nartach w Rosji, ze względu na pogodę i klimat, oznacza to już pewną męskość. Jeśli powiesz, że surfowałeś w Rosji, obcokrajowcowi odpowie: Wow, wow! To właśnie dajesz, dobra robota! Chociaż sam pochodzę z Kaliningradu, w obecnych warunkach jest tam dość ciepło i nie ma nic ekstremalnego. Niemniej jednak, jeśli wybierasz się na Kamczatkę i na dodatek zimą ... no cóż, rozumiesz (uśmiech) .

Podstawowa różnica polega na poziomie komfortu, jaki towarzyszy surfowaniu. Infrastruktura surfingowa w wymienionych przeze mnie zagranicznych miejscach jest dobrze rozwinięta i nikogo nie powinno dziwić fakt, że przyjechałeś, wziąłeś deskę i pojechałeś na przejażdżkę. A kiedy przyjeżdżasz do Teriberki i robisz to samo, mimowolnie dostrzegasz znaczące spojrzenia okolicznych mieszkańców.

Generalnie do jazdy po Rosji potrzeba, powtarzam, odwagi. I to jest zawsze proces przełamywania stereotypów: mamy jednoznaczne podejście: surfing jest gdzieś daleko i nieprawda, z opalonymi facetami pod palmami i dziewczynami w bikini. A kiedy powiesz, że tu jest obok ciebie, dla wielu ludzi wywołuje to nie tyle szok, co przynajmniej zaskoczenie. Dzięki pracy federacji i wkładowi konkretnych osób, które zajmują się popularyzacją surfingu, ruch surfingowy w Rosji przestaje być czymś niesamowitym.

- Kiedy przeszedłeś od samego surfowania do tworzenia własnej szkoły i obozów surfingowych ?
- Mam własną szkołę w Kaliningradzie. Wcześniej zawsze pracowałem jako instruktor surfingu w innych szkołach. Początkowo było tak, że większość z tych, którzy zaczęli jeździć na łyżwach w tym samym czasie co ja robiłem za granicą. To prawda, był taki trend - wyjechać gdzieś daleko, spróbować tam surfować, zrozumieć, że jest super i zakochać się w tym. W ciągu ostatnich kilku lat sytuacja się zmieniła: w Rosji ludzie zwrócili uwagę na surfing. Stało się nie tak popularne, ale całkiem logiczne. Nie musisz podróżować daleko, jeśli masz przy sobie odpowiednie warunki. Gorzej lub lepiej to inna kwestia.

Stało się to dla mnie interesujące. Pomyślałem, dlaczego nie wziąć udziału w rozwoju surfingu jako sportu lub sposobu na życie właśnie w regionie, w którym się urodziłem - w Kaliningradzie. Dlatego trzy lata temu otworzyłem tam szkołę i corocznie organizuję zawody na poziomie mistrzostw Rosji, aby pokazać rosyjskim sportowcom, że w Kaliningradzie można surfować. Co więcej, jest to całkiem naturalne i namacalne.

Evgeny Isakov: surfing w Rosji ma wspaniałą przyszłość

Evgeny Isakov

Zdjęcie: Paulinei Inozemtseva, Championship

- A ta szkoła nabiera rozpędu? Czy jest na to zapotrzebowanie?
- Tak, to interesujące. Jeśli mówimy o popycie, powiedzmy tak: nie jest to podstawowa konieczność. Ale jeśli ludziom mówi się, że surfing jest świetny i zaczynają szukać, gdzie to zrobić, to oczywiście interesująca jest możliwość zrobienia tego u ich boku. Problem zawsze polegał na tym, że w zasadzie niewiele osób wie o tej możliwości. To znaczy, kiedy mówię o surfowaniu w Kaliningradzie, po pierwsze trzeba wyjaśnić, jaki to rodzaj sportu, a po drugie, że w Kaliningradzie jest morze i fale. Ponownie trzeba przełamać stereotyp. A skoro tylko ludzie zrozumieją, że w Rosji jest surfing, a konkretnie np. W Kaliningradzie, i jest chęć spróbowania, dlaczego tego nie zrobić?

Im więcej wszyscy będą mówić o tym sporcie w W zasadzie o możliwości zrobienia tego, tym większe będzie zainteresowanie społeczne i tym więcej osób przyjdzie do różnych szkół, które istnieją w Rosji (w Kaliningradzie, Petersburgu, Kamczatce itp.) I nie tylko.

- Czy uważasz, że surfing ma w Rosji wspaniałe perspektywy?
- To zależy, w jakim kontekście jest brane pod uwagę. Jak hobby - tak. Widać wyraźnie, że każdy sandpiper chwali swoje bagna i myślę, że surfing jest niesamowity i świetny. Kiedy komunikuję się z kimś i opowiadam o swoich wrażeniach, zawsze staram się oddać tę atmosferę. Pod tym względem surfing, jako nieco szczególny sport kojarzony z żywiołami, z morzem i oceanem, ma szansę złapać się właśnie takiej niezwykłości. Potencjał zainteresowania rosyjskim surfingiem jest ogromny.

Z drugiej strony, jeśli uważamy surfing jako sport zawodowy, mogą wystąpić ograniczenia. Teraz muszę powiedzieć w imieniu Rosyjskiej Federacji Surfingowej, że staramy się maksymalnie rozwinąć nasz potencjał, ale prawdopodobnie są pewne granice. Wiąże się to z tym, że surfing dla naszego kraju nadal wydaje się być rodzajem sztucznego sportu. Na przykład wszyscy jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że rosyjski hokej, łyżwiarstwo figurowe, gimnastyka to nasz sport. W tej sytuacji, kiedy rodzice zastanawiają się, gdzie oddać swoje dziecko na naukę, przychodzą im na myśl takie dyscypliny. Aby rodzice mogli pomyśleć o wysłaniu swojego dziecka na profesjonalne surfowanie, konieczna jest zmiana pokoleń. Może dojdziemy do punktu, w którym surfing będzie rozpatrywany na poziomie sportów zakorzenionych w nas. Ale nad tym trzeba poważnie popracować. Również warunki naturalne do uprawiania tego sportu w naszym kraju nie są prawdopodobnie najbardziej idealne w porównaniu z innymi krajami położonymi nad oceanem.

Evgeny Isakov: surfing w Rosji ma wspaniałą przyszłość

Zdjęcie : Polina Inozemtseva, Championship

- I na koniec: co jest dla Ciebie najbardziej atrakcyjne w surfowaniu?
- Tak naprawdę, aby zrozumieć całą atrakcyjność, po prostu musisz spróbować. Trudno to wytłumaczyć. Tak jest z wielomai zjawiska: mówią, kochają się i rozumieją doskonale, ale każdy ma swoje własne odczucia. Tak samo jest z surfingiem.

W moim przypadku daje mi to emocje od tych najbardziej nieprzyjemnych: gdy coś się nie udaje, przegrywasz lub nie ma okazji jeździć po tych najbardziej niesamowitych. A taka skala pozwala w pełni poczuć życie. Ponadto surfując wiesz doskonale: bez względu na to, co wydarzy się w życiu, nadejdzie chwila, kiedy znajdziesz się w oceanie, złapiesz swoją falę i nie będzie szans, aby nie zrozumieć, że w danej chwili jesteś szczęśliwy. Jestem wdzięczny za te wrażenia.

Poprzedni post Kolorowa rasa: dystans kontrastów
Następny post Jesteś tym, co jesz: konsultacja dietetyka. Specjalny projekt redakcyjny