Dziekan Karnazes: jeśli pewnego dnia się obudzę i nie będę mógł biegać, to będzie koniec

Dean Karnazes stał się znany światu jako niezrównany biegacz w supermaratonie. Odległości, które pokonuje Amerykanin są niesamowite. A cele, które stawia sobie z roku na rok, tylko budzą w umysłach milionów ludzi pytanie: jak można to zrobić?

Rzeczywiście, Dean Karnazes na pierwszy rzut oka jest zwykłą osobą, człowiek rodzinny, właściciel własnej firmy produkującej zdrową żywność. Ale w świecie biegania jest niewytłumaczalnym fenomenem, którego zwycięstwa potrafią zaimponować nawet najbardziej zagorzałemu sceptykowi i naładować go motywacją. Kim więc jest Dean Karnazes i jak zaczęła się jego niesamowita historia?

Nieodwracalna strata i walka z samym sobą

Droga atlety do pokonania dystansu ultramaratonu rozpoczęła się od pokonania siebie, a poza tym , ból spowodowany nieodwracalną stratą. Kiedy Dean miał 21 lat, stracił własną siostrę: Peri zginęła w wypadku samochodowym w dniu swoich urodzin, będąc jeszcze bardzo młodą, 18-letnią dziewczynką. W jednym z wywiadów Karnazes przyznał, że potem wpadł w głęboką depresję, zaprzeczał rzeczywistości i był nieskończenie zły na cały świat. Aż do jednego dnia.

Dzień, który zmienił wszystko

Dziewięć lat po tragedii Dean Karnazes opuścił bar po świętowaniu swoich 30. urodzin. W tym czasie daleki był od wielkiego sportu, choć już w latach szkolnych odkrył w sobie zamiłowanie do biegania. Potem nagle spontanicznie zdecydował się przebiec 30 mil na cześć rocznicy. Jak później wspominał sam sportowiec: Ten dzień całkowicie zmienił kierunek mojego życia.

Bezsenny zapis

W 2005 roku Dean Karnazes pokonał 560 kilometrów w 80 godzin i 44 minuty. Ponadto przebiegł ten dystans bez snu i zatrzymując się tylko po to, by zmienić kolejną znoszoną parę trampek. Nikt nie potrafił wyjaśnić, co się stało. Wyobraź sobie: trzecia bezsenna noc, ponad czterysta kilometrów za nami, chęć spania w biegu, halucynacje, krzyki z bólu mięśni - Dean Karnazes nie zatrzymał się, a nawet znalazł drugi oddech.

Najgorszy strach

Teraz Dean Karnazes ma 55 lat i uważa, że ​​taka postać wcale nie jest przeszkodą w tym, co naprawdę kocha. Sportowiec nie zamierza się zatrzymywać, choć rozumie, że pewnego dnia nadejdzie chwila, w której nie będzie już w stanie tak szybko pokonywać długich dystansów i znacznie wolniej się regeneruje.
Wiesz, nie przeszkadza mi to zbytnio. Bardziej boję się, że kiedyś przestanę ćwiczyć - powiedział Dziekan. Dla niego najgorszy koniec oznacza to, że sportowiec nie może już biegać.

Motywacja tkwi w wolności

Najbardziej atrakcyjna rzecz w bieganiu, która motywuje Dinę Karnazesa - niesamowite poczucie wolności. Sportowiec mówi, że wszystko, co wielu z nas uważa za materialny komfort, uciska go, a prawdziwą wolność i przyjemność odnajduje tylko wtedy, gdy jest sam na sam z naturą. Dean szczerze wierzy, że to uczucie jest osiągalne dla absolutnie każdej osoby i najczęściej polega na najprostszych rzeczach.

Kariera Dean Karnazes w liczbach

- W ciągu swojej kariery biegowej Dean Karnazes przebiegł około 100 tysięcy mil, co w kilometrach przekracza próg 160 tys.

- Jego książka Human Ultramarathon została sprzedana z ogromnym sukcesem - ponad 250 tysięcy egzemplarzy.

- Przez ponad 20 lat podbijał wszystkie siedem kontynentów.

- Dean Karnazes przebiegł kiedyś 50 kolejnych maratonów w 50 dni w 50 stanach USA.

- W zachodnich stanach sportowiec pokonał 100 mil (160 km) 12 razy dziennie. Jednak jego rekord to 221 kilometrów w 24 godziny.

Poprzedni post Kosmiczna mama: wywiad z Mary Shum
Następny post To jest bomba: w Rosji zaczęli sprzedawać wycieczki do Korei Północnej