Alexandra Shevchenko: skok od gimnastyki do parkour

Kilka dni temu petersburska mistrzyni sportu w gimnastyce artystycznej Aleksandra Szewczenko została pierwszą wśród kobiet na największych zawodach parkour i freeruningu Red Bull Art of Motion 2017. W rozmowie z nią zdecydowaliśmy się dowiedzieć, dlaczego zaczęła się pasja dziewczyny do parkour, czym jest freerunning i na czym polega jej codzienne treningi.

Alexandra Shevchenko: skok od gimnastyki do parkour

- Sasha, powiedz mi, jak zaczęłaś uprawiać parkour. Jak doszło do tego wyboru?
- Początkowo przez długi czas i zawodowo zajmowałem się gimnastyką, potem zakończyłem karierę sportową i dostałem pracę jako trener treningu ogólnego dla tenisistów. W pewnym momencie postanowiłem poszukać innej pracy i poszedłem podjąć pracę w klubie sportowym jako trener akrobatyki. Tam zobaczyłem, że chłopaki skaczą i robią niezwykłe elementy. Wyglądało świetnie! To znaczy wydaje się, że to akrobatyka, ale wydaje się, że nie jest czymś niezwykłym, nowym. Od pierwszego dnia tak mnie to pochłonęło, że codziennie znikałem na korytarzu.

- Jakim trenerem byłbyś, gdybyś wtedy nie widział parkour?
- Przyszedłem do pracy, aby uczyć ludzi zwykłej, klasycznej akrobatyki. A w centrum klubu znajdował się parkour. Pierwszą rzeczą, jaką zobaczyłem, było to, jak chłopaki wspinają się na kostki, wykonują salta, poruszają się po nich, wskakują do pianki. Potem po raz pierwszy zobaczyłem kolejną akrobację i bardzo mi się spodobało.

- Jak pojawił się parkour i freerunning?
- Ogólnie rzecz biorąc, parkour został pierwotnie wynaleziony. Faceci, którzy się tym zajmowali (słynny zespół Yamakashi) mieli własną filozofię. Polegał na tym, że parkour to nie nawet sport, ale sztuka ruchu: poruszamy się, pięknie i szybko pokonujemy przeszkody na miejscu i w życiu, podnosząc tym samym na duchu. Potem coś się wydarzyło, poszli swoją drogą, a David Belle pozostał kojarzony ze słowem „parkour”, a Sebastian Fukan nazwał swój kierunek freerunning.

Alexandra Shevchenko: skok od gimnastyki do parkour

Zdjęcie: www.redbullcontentpool.com

- Na zawodach, które miały ostatnio miejsce, brałeś udział w dyscyplinie freerunningu. Powiedz mi bardziej szczegółowo, co to jest?
- To ten sam parkour, te same skoki, ale z dodatkiem elementów z akrobatyki. Żeby było jaśniej, parkour przemieszcza się z punktu A do punktu B w najbardziej efektywny sposób, trzeba jak najszybciej dojechać do mety, a freerunning to poruszanie się po określonym obszarze, wykonujemy triki, skoki, dodajemy elementy akrobatyczne. Jest bardziej spektakularny i piękny.

- Z czego składa się program freeruningu na zawody? Czy są jakieś podstawowe wymagane elementy?
- Oczywiście są elementy, które najczęściej się powtarzają, są też elementy ze zwykłego parkouru. Na przykład wspinasz się na ścianę za pomocą klasycznej „rany falowej”, ale potem skaczesz stamtąd już przez salta. W programie często znajdują się również klasyczne śruby gimnastyczne, ale generalnie można wykazać się kreatywnościązastanawiamy się nad Twoim programem, bo Twoim zadaniem w konkursie jest zaskoczenie widzów i sędziów. Teraz w ogóle jest taki wyścig w sztuczkach, żeby wymyślić coś nowego, takiego, jakiego nikt nie widział.

- Jak trenujesz?
- Zawsze mówię wszystkim, to bez ogólnego treningu fizycznego. Ponieważ jeśli nie trenujesz mięśni, ciało nie będzie gotowe i nawet przy banalnym lądowaniu możesz doznać poważnych obrażeń. Generalnie staram się nie skakać po gołym asfalcie, ale np. Na Santorini nie było innych opcji. Tak więc ogólny trening fizyczny, rozciąganie, akrobatyka, klasyczny parkour są tym, co zawsze mam w swoim harmonogramie treningowym.

- Wiem, że kilka tygodni przed zawodami brałeś udział w obozie crossfit. Co daje Ci CrossFit? Dlaczego właśnie ten rodzaj sprawności?
- Tak, kilka tygodni przed zawodami naprawdę pojechałem na obóz crossfitowy i przez cały tydzień trenowałem funkcjonalnie, nie wykonywałem akrobatyki, ale przygotowywałem swoje ciało pod kątem wytrzymałości.

Alexandra Shevchenko: skok od gimnastyki do parkour

Zdjęcie: www.redbullcontentpool.com

- Pomogło Ci w przygotowujesz się do zawodów?
- Właściwie tak. Jeśli wcześniej kilka razy upadłem, a potem podniosłem się, poczułem, że zaczynają mnie boleć mięśnie. Tym razem tak nie było i dzięki wytrwałości wszystko wyciągnąłem.

- Czy równowaga jest ważna w parkour i freeruningu?
- Mamy taki sport, że można się trochę zrelaksować i od razu zrobić krzywdę. Głowa musi zawsze działać, zawsze musisz być zebrany. A jeśli czujesz, że jesteś bardzo zmęczony i nie możesz się w żaden sposób skoncentrować, lepiej przerwać trening i odpocząć.

Alexandra Shevchenko: skok od gimnastyki do parkour

Zdjęcie: www .redbullcontentpool.com

- W jaki sposób ostatnio brałeś udział w konkursie?
- Red Bull Art of Motions jest największym w historii zawody w parkour i freeruningu. Selekcja odbywa się w kilku etapach. Sześciu finalistów z poprzedniego roku musi przejść do finału, a następnie 4 kolejnych chłopców i 3 dziewczynki przechodzi przez selekcję online. A nawet jeśli nie przejdziesz przez ten etap, zawsze masz szansę przyjechać na Santorini i zostać wybranym na miejscu w ciągu trzech dni.

Obejrzyj powtórkę transmisji Red Bull Art of Motions

Ogólnie wszystko było imponujące, a wokół panowała szalona atmosfera. W tym roku były bardzo mocne kwalifikacje, nie gorsze niż finały.

Alexandra Shevchenko: skok od gimnastyki do parkour

Zdjęcie: www.redbullcontentpool.com

- Jakie masz teraz plany?
- Moim celem jest teraz konkurować, robić jak najwięcej i uczestniczyć wszędzie. I oczywiście bardzo poważnie podchodzę do przyszłorocznych mistrzostw świata.

Poprzedni post Widząc głębiej: Travis Rice na nowo definiuje snowboard
Następny post Styl wolny nad Paryżem. Oia Traore